Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Pamiętam sen przed katastrofą smoleńską...
Nie, 10 gru 2023 23:14 | komentarze: brak czytany: 3078x

Nie będę oryginalna, ja również mam prorocze sny, przeczucia, czasem wizje. W wieku 15 lat zaczęłam chorować na serce i wtedy wszelkie doświadczenia pozazmysłowe nabrały na sile. Wtedy też poznałam mojego ówczesnego chłopaka i jego wyjątkową babcię, która komunikowała się ze zmarłym mężem, pamiętam jak powiedziała do mnie "chorujesz, bo to jest cena jaką musisz zapłacić za swój dar".

W tamtym czasie zupełnie tego nie rozumiałam, byłam wręcz wściekła, że starsza pani mnie ogłupia. Dopiero, będąc w szpitalu doświadczyłam spotkania z duchem jej męża i jak dla mnie, bardzo młodej osoby było to wstrząsające przeżycie. Przez kilka następnych lat wypierałam swoje przeczucia, nie opowiadałam o snach. Jednak przyszedł przełomowy moment w moim życiu kiedy stwierdziłam, że innej drogi dla mnie nie ma, pozostaje tylko rozwijać to, co się otrzymało. Pamiętam sen przed katastrofą smoleńską. Śniły mi się wtedy 2 lecące bociany, po czym nagle jeden z nich zasłabnął, wypadły mu pióra i runął na ziemię, lecz na ziemi nie był już bocianem ale samolotem a wokół niego było pełno biało- czerwonych wieńców.

Opowiedziałam ten sen moim bliskim, a kiedy doszło do tej tragedii stwierdzili, że wyczułam to, co miało się wydarzyć. Widziałam i "odchorowałam" już wiele, ale najgorszym momentem było dla mnie gdy wiedziałam, że mój tata umrze, chociaż nic tego nie zapowiadało. Po prostu 5 lat temu w czerwcu obudziłam się z przekonaniem, że mój tata umrze w listopadzie. To był obłęd, broniłam się przed tymi myślami, aż w końcu nadszedł listopad i mój tata zmarł we śnie, chociaż dzień wcześniej był w pracy, nie był chory i wszystko było takie normalne.

W noc następną po jego śmierci przyśnił mi się, jak siedzi zdziwiony na podłodze sypialni i nie wie co się z nim dzieje. Podeszłam do niego i powiedziałam, że nie żyje, ale będzie musiał kiedyś tu wrócić (ale skąd ja to wiedziałam?). Na co on stwierdził- "ty jednak widzisz"; po tych słowach wstał i odszedł. Teraz mając już niespełna 30 lat oswoiłam się z tymi moimi dziwactwami, zapisuję swoje sny i przeczucia bo wiem, że coś w nich jest, a moi bliscy i znajomi już się przyzwyczaili do tego, że nagle mój wzrok biegnie za czymś, co dla nich jest niewidoczne. [...]

/przysłane do FN 23 sierpnia 2017/







* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.