[...] witam. gdy miałam 18 lat, zmarła moja mama. niestety była alkoholiczką, ale my dzieci (trójka już dorosłych) bardzo to przeżyliśmy. płakaliśmy za mamą, mieliśmy wyrzuty sumienia, że nie zaradziliśmy tej chorobie. siostra przez moment była zła, że to tak się skończyło. ja płakałam, ale wiedziałam też,że teraz mama czuje się dobrze i nie zmaga się z problemami. próbowałam się z tym wszystkim pogodzić.
Ppo pewnym czasie przyszła do mnie mama we śnie, przytuliła mnie i ze łzami w oczach nas przepraszała. Ten sen pamiętam bardzo dokładnie do dziś a minęły już prawie cztery lata. Teraz jestem spokojna, bo wiem, że mama patrzy na nas z góry i jest pod Bożą opieką.