Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

Samochód widmo?
Nie, 10 gru 2023 22:37 | komentarze: brak czytany: 4809x

Szanowni Państwo.
Od kilku lat jestem stałym czytelnikiem Waszego serwisu internetowego. Zbieram się od dłuższego już czasu (od 2004 roku) z napisaniem tego e-mail'a. ------------------------------------------------------------
W lutym 2004 roku jechałem wraz z moim kolegą na pogrzeb naszego wspólnego znajomego do Konina.
Pogoda była nieprzyjemna. Droga pokryta była bruzdami zamrożonego śniegu. Jechaliśmy bardzo wolno.
W odległości ok. 20 - 30 km od celu podróży zauważyłem, że z lewej strony drogi czeka duży czarny
samochód terenowy z zamiarem włączenia się do ruchu. Po chwili go minęliśmy.

Nagle w lusterku zobaczyłem, że ten pojazd bardzo szybko zbliża się do naszego samochodu.
Po chwili poczułem silne centralne uderzenie w tylni zderzak. Strasznie mnie to zdenerwowało, ponieważ był to nowy Ford Mondeo, którego kupiłem cztery miesiące wcześniej. Spojrzałem ponownie w lusterko i miałem już siarczyście zakląć, ale wtedy zamarłem. Zobaczyłem w lusterku, że ten dziwny pojazd zaczął się jakby oddalać od nas na wstecznym biegu.
Szybkość cofania tego pojazdu była nieprawdopodobna!!!. Sekundę później zobaczyłem w lusterku drogę dwupasmową,
a na niej w oddali naszego "prześladowcę" poruszającego się wśród wielu innych pojazdów
w normalnym ruchu drogowym.

TAM NIE MA I NIGDY NIE BYŁO DWUPASMÓWKI !!! DROGA, KTÓRĄ SIĘ PORUSZALIŚMY BYŁA NORMALNĄ PODRZĘDNĄ DROGĄ ASFALTOWĄ. Nie wiem na ile sekund straciłem jakby świadomość. Mój kolega był blady i nic nie komentował.
Dojechaliśmy do Konina. Zatrzymałem pojazd na pierwszym napotkanym parkingu. Wyszedłem, aby sprawdzić szkody.
I tu kolejny szok: NIC NIE ZOSTAŁO USZKODZONE!!!

Byłem tym faktem bardzo poruszony. Nie byłem w stanie dalej prowadzić samochodu. Poprosiłem więc mojego towarzysza o dalszą jazdę. Nie rozmawialiśmy wcale o tym zdarzeniu.  Baliśmy się o tym mówić, aby nie wyjść przed sobą na idiotów.
Po roku na imprezie firmowej przełamałem się i nawiązałem w rozmowie z moim kolegą  do owego zdarzenia.
Wszystko potwierdziliśmy i postanowiliśmy zachować to w tajemnicy.
 
Czy były to nasze halucynacje?
Może ktoś inny przeżył podobną sytuację?
Co o tym sądzicie?
 
z poważaniem
[dane do wiad. FN]



 

 





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.