Dziś jest:
Poniedziałek, 2 listopada 2026

Bezinteresowna dobroć jest jedyną wartością absolutną.
/Zygmunt Mysłakowski/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW

To nie było dziecko... to było coś czego nigdy w swoim życiu nie widział.
Nie, 10 gru 2023 22:12 | komentarze: brak czytany: 3358x

Witam serdecznie Fundację Nautilus !
W załączeniu chciałbym przesłać Państwu opis zdarzenia jakie przytrafiło się mojemu ojcu w lesie w latach 90-tych podczas jednej z wypraw na grzyby. Ojciec mój zmarł w 1999 r i nie jestem już w stanie pogłębić informacji o tym tajemniczym spotkaniu.

[...]



Chciałym opowiedzieć załogantom pewne zdarzenie jakie przydarzyło się mojemu ojcu w lesie.
Było to w latach 90-tych, jesienią na terenie wschodniego Mazowsza. Kiedy przyszła pora na zbiór grzybów mój ojciec oczywiście zawsze musiał być pierwszy w lesie. Kiedy inni wybierali się na grzyby on już wracał z lasu. Wstawał tego dnia bardzo wcześnie tak naprawdę było jeszcze ciemno kiedy dotarł na skraj lasu. Do ukazania się pierwszym promieni słonecznych siedział  na brzegu lasu i czekał by z lekka się rozwidniło i wtedy ruszał w najbardziej oddalone fragmenty lasu i miejsca mało uczęstrzane przez ludzi. Wiedział że tam będą największe zbiory i tak też było. Ale to co się stało pewnego ranka zmieniło  już na zawsze tak wczesne terminy jego grzybobrania.

Kiedy przedzierał się przez leśną gęstwinę i wyszedł na małą leśną polanę zauważył przed sobą małą postać. Jak powiedział mi – z początku myślałem że to małe 4-5 letnie dziecko o wzroście ok 1 metra, które zgubiło się w lesie. Pomyślał, że to dziecko mogło należeć do rodziny która zamieszkuje na skraju lasu ale około 10 km od miejsca w którym się znaleźli. Zaskoczyło go to, że to niby dziecko jak powiedział  nie miało na sobie ubrania było szare od brudu. Dzieliło ich od siebie może ok 5-7 metrów. Jednakże kiedy stanęli przed sobą na tej polance a w zasadzie niewielkiej przecince leśnej ta mała postać odwróciła się w w jego stronę i wówczas ojciec stanął jak wryty, ugięły mu się nogi a pot i strach przeleciały po całym ciele. Powiedział mi że to nie było dziecko to było coś czego nigdy w swoim życiu nie widział. Na twarzy tej postaci były olbrzymie wyłupiaste, przekrwione  oczy – oczy w których można było dostrzec jedynie strach. Jak mogłem przestraszyć się tak małej postaci a jednak tak było. Wówczas kiedy ta postać spojrzała się w jego kierunku spostrzegł że  była chyba naga - to nie było dziecko.

Nie miało też na sobie odzieży( spodnie, koszula ) lecz jakby było jakimś  zwierzęciem odzianym w dziwną szarą powłokę. Skończyło się jedynie na spojrzeniach. Jak mi dalej opowiadał ojciec ta postać tak go sparaliżowała, że nie dał rady wydobyć z siebie żadnego słowa. Po chwili zniknęła w zaroślach ale to nie był zwykły chód tylko jakby ślizg połączony z delikatynym skokiem kangura. Od tamtego zdarzenia ojciec więcej nie zagłębiał się w leśne zakamarki gdzie trudno było spotkać innych grzybiarzy.

Po tym zdarzeniu znajomy ojca tj. ten który  który ze swoją rodziną mieszkali na skraju lasu zaprzeczył by kiedykolwiek  jedno z ich dzieci oddaliło się tak daleko od domu. Ojciec powiedział mi że musiał o to zapytać by całkowicie wykluczyć że to było dziecko bo przecież ale dziecko tak nie mogło wyglądać. Wielokrotnie o tym rozmawialiśmy ale nigdy nie dowiedziałem się co tak naprawdę ojciec zobaczył w lesie.
Dzisiaj mogę powiedzieć że mój ojciec w lesie mógł się prawdopodobnie natknąć na tzw. chupacabrę lub też przybysza innej cywilizacji.

Pozdrawiam [...]





* Komentarze są chwilowo wyłączone.

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

[KONTAKT] To było w środku nocy. Przebudziłem się i podszedłem do okna. Zobaczyłem piękne, czyste niebo pełne gwiazd. Wśród nich coś się znacząco wyróżniało. Obiekt był optycznie wielkości gwiazdy. Najpierw poruszał się po linii falistej przez około 30 sekund, zmieniając kolory. Następnie zatrzymał się i wystrzelił z wielką prędkością w górę, pod kątem około 45 stopni względem wcześniejszego ruchu falistego, ale już bez zmiany kolorów...

Dziennik Pokładowy

Wtorek, 28 lipca 2026 | Wracam do publikacji w Dzienniku Pokładowym mocnym akcentem. A zresztą... przeczytajcie sami!

czytaj dalej

FILM FN

Czasami wystarczy trochę częściej spoglądać w niebo

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.