Dziś jest:
Piątek, 30 stycznia 2026

Wojna stała się dzisiaj formą telewizyjnego programu rozrywkowego.
/Kurt Vonnegut/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz

Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie.
Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie



ZNIKAJĄCY POMOCNIK - historia z pociągiem
Śr, 4 maj 2016 04:31 komentarze: brak czytany: 1138x

Po publikacji w serwisie o zjawisku 'Znikających Pomocników" dostaliśmy ciekawy opis wydarzenia, kiedy to nagle pojawił się człowiek, dzięki któremu najprawdopodobniej autor historii zawdzięcza życie. Poniżej przesłana historia. From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, May 3, 2016 10:59 PMTo: FNSubject: Znikający pomocnik - historia prawdziwaDzień dobryDosłownie przed chwilą przeczytałem.......

czytaj dalej

Po publikacji w serwisie o zjawisku 'Znikających Pomocników" dostaliśmy ciekawy opis wydarzenia, kiedy to nagle pojawił się człowiek, dzięki któremu najprawdopodobniej autor historii zawdzięcza życie. Poniżej przesłana historia.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, May 3, 2016 10:59 PM
To: FN
Subject: Znikający pomocnik - historia prawdziwa

Dzień dobry
Dosłownie przed chwilą przeczytałem artykuł o znikających pomocnikach, i na gorąco pragnę podzielić się podobną historią, mianowicie kiedyś taki ktoś uratował mi życie, lub co najmniej zdrowie. Spędzaliśmy z żoną weekend u mojej mamy, to jest w niewielkim mieście na dolnym śląsku. Było to w porze zimowej, było mroźno i śnieżno. Szliśmy z żoną na pociąg powrotny, przed południem. Główna stacja kolejowa w tym mieście leży na obrzeżu, niejako wtulona pomiędzy perony pasażerskie z jednej strony dworca a część dla transportu towarowego z drugiej. Część towarowa jest ogromna, jest tam chyba kilkanaście torów. Dla ludzi idących na dworzec nie od strony centrum, żeby nie nadkładali drogi wybudowano kładkę nad torami towarowymi.

Wtedy, gdy szliśmy na ten pociąg, kładka była zamknięta na czas remontu, oficjalnie wstęp na torowisko towarowe jest niedozwolony, jednak ogrodzenie było zerwane i ludzie chodzili tamtędy, zresztą ruch pociągów na tych torach jest niewielki, przestrzeń otwarta,więc nie ma ryzyka, że “zza rogu nagle wyskoczy pociąg”.

Szliśmy niezdarnie przez tory ścieżką wydeptaną w śniegu, który skrzypiał. Pokonaliśmy już cały teren lecz na ostatnim torze stał długaśny skład z wagonami do przewozu kruszyw, stanęliśmy jak przed murem, o obejściu pociągu nie było mowy, skład był tak spory, że nie było widać nawet lokomotywy. Zastanawialiśmy się chwilę co robić, a znajdowaliśmy się po środku takiego wagonu. Pod wagonem jest dużo miejsca, koła są ogromne, więc mówię, przejdziemy “na kucaka”. Już miałem tam włazić, kiedy kątem oka zauważyłem jakiś ruch. Obejrzałem się w prawo i zobaczyłem uśmiechniętego do siebie faceta, który zgrabnie wskoczył na schodki dla obsługi kolei (są na końcach wagonu, lecz mi nie przyszło to do głowy). Zapamiętałem że człowiek (?) ten miał na głowie taką staromodną czapkę narciarską z pomponem, jakich się już nie nosi. W każdym razie, wlazłem na te same schodki co on i... usłyszałem krótki gwizd i od razu wagony szarpnęły. Pociąg ruszył. Zdążyłem zeskoczyć i na miękkich nogach poczekałem na osłupiałą żonę.

Za chwile byliśmy już na dworcu, a ja rozglądałem się za tym facetem w czapce z pomponem i nigdzie go nie znalazłem. To jest dość otwarta przestrzeń, każdy kto przełazi przez tory towarowe idzie na dworzec, bo nie ma innego ku temu powodu. Dalej nie ma już żadnych domów czy osiedli. Nawet, gdyby ten ktoś szedł poza miasto akurat przez stację kolejową, to odstęp czasu był na tyle niewielki że MUSIAŁBYM gdzieś zobaczyć w oddali ten pompon. Moja żona jest sceptyczną osobą ale sama przyznaje, ten mężczyzna zjawił się znikąd. Dla ścisłości – byliśmy na tym torowisku tylko my dwoje, to była niedziela lub inny dzień wolny. Leżał śnieg, który skrzypiał, wcześniej za nami nikt nie szedł, byłoby to po prostu słychać w ciszy. Staliśmy przed wagonem dłuższą chwilę, a tu ktoś przechodzi tuż za plecami mojej żony, i ona tego nie słyszy, tak samo jak ja zauważyła mężczyznę wskakującego na schodki wagonu. Jak to wspominam, to nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co by się stało, gdybym wlazł pod ten wagon.
Z pozdrowieniami
Kuba



zwiń tekst



DWA NIEPOKOJĄCE SNY O PRZYSZŁOŚCI POLSKI I ŚWIATA
Pon, 2 maj 2016 11:00 komentarze: brak czytany: 1437x

Nasz projekt „Messing” rozwija się w najlepsze i nie ma tygodnia, abyśmy nie dodali do niego kolejnych osób, które mają na przykład jasnowidcze sny. W XXI PIĘTRZE publikujemy dwa zgłoszenia do nas „z ostatnich dni”. Na początek niepokojący sen.From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, May 1, 2016 10:49 PMTo: Fundacja NautilusSubject: sen Szanowna Redakcjo,W związku.......

czytaj dalej

Nasz projekt „Messing” rozwija się w najlepsze i nie ma tygodnia, abyśmy nie dodali do niego kolejnych osób, które mają na przykład jasnowidcze sny. W XXI PIĘTRZE publikujemy dwa zgłoszenia do nas „z ostatnich dni”. Na początek niepokojący sen.

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Sunday, May 1, 2016 10:49 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: sen

 

Szanowna Redakcjo,

W związku z Waszą kolekcją “proroczych” snów o której kiedyś pisaliście, pozwolę sobie na opis mojego snu który przyśnił mi się pare dni temu.  Prawdę mówiąc nigdy nie miałem “proroczych” snów i byłem tym snem zaszokowany.

Śniło mi się trzęsienie ziemi na zachodnim brzegu Północnej Ameryki – okolice Vancouver I Seattle.  Trzęsienie było potężne; wszystko się chwiało, pękało, z większości wieżowców ściany się osuwały pozostawiając tylko rdzenne konstrukcje nośne tych budynków a na ulicach powstawały stosy szkła i innych elementów elewacji. Niektóre z tych wieżowców się przewracały.  Drogi się zapadały – specjalnie w miejscach gdzie były tunele podziemnych pociągów miejskich.  Zniszczenia były okropne, ludzie chcąc się wydostać z wieżowców używali wind którym z powodów przeładowania urywały się kable i które spadały na dna szybów – zresztą zalanych w wielu przypadkach przez wodę morską. Dla wyjaśnienia - Vancouver I Seattle leżą nad brzegiem Pacyfiku.  Wszystko musiało się dziać w okresie od późnej wiosny  do wczesnej jesieni, bo pamiętam że było ciepło.

Był to sen, którego się nie zapomina i do dzisiaj jestem pod jego wrażeniem.

 Pozdrawiam

B. R. [dane do wiadomości FN]

 

I kolejne zgłoszenie do Fundacji Nautilus od osoby, która podejrzewa siebie o zdolności snów, które zawierają elementy przyszłych wydarzeń.


From: [dane do wiad. FN]

Sent: Friday, April 29, 2016 2:20 PM

To: FN

Subject: ….

 

Szanowna Redakcjo.

Naprawdę przez bardzo długi czas , zastanawiałem się czy napisać (podzielić się z Wami moim darem). I chociaż w dalszym ciągu nie jestem pewien , słuszności swego postępowania , postanowiłem zaryzykować .

 Mam na imię Piotr . I jestem mieszkańcem pięknego koziego grodu , czyli ... Lublina . I tak proszę mnie ewentualnie cytować jak również nazywać . Pełne dane do wiadomości redakcji podam na końcu. Teraz pora przejść do konkretów. Sprawa o której mówię, dotyczy mego daru widzenia przyszłości. Przyszłość ową widzę zawsze we śnie. Inaczej mówiąc aby coś zobaczyć, muszę spać (śnić).

 Próbowałem kiedyś wywołać konkretną wizję dotyczącą osoby, lecz nigdy takowa się nie udała. To sen (Bóg) decyduję, co kiedy zobaczę. Dar ów towarzyszy mnie od bardzo dawna. Od wczesnych lat szkoły podstawowej . Z początku nie zwracałem na to uwagi. Wspomniałem o tym lub owym (co ma się wydarzyć) lecz rodzina tłumaczyła, że sen to symbol i nie należy ich (snów) traktować dosłownie. Czas mijał. Ja mówiłem o różnych wydarzeniach  z przyszłości. Część z nich już się wydarzyła np: przegrana Prezydenta Komorowskiego na rzecz obecnego Prezydenta Dudy (mówiłem o tym w połowie kadencji prezydenckiej): wygranej partii PiS ( o tym mówiłem przed druga kadencją partii PO).

Te, które mają się wydarzyć to ; wojna światowa, straszniejsza od drugiej; trąby powietrzne i tornada w moim mieście; wielka susza z powodu wysokich temperatur rzędu 50 stopni Celsjusza (w mym mieście). Jest kilka innych o, których zapomniałem lecz większość jest spisana . Ostatnio mam wiele snów o czasach powojennych. Proszę się ich nie obawiać. Bo choć wojna będzie tragiczna to po wojnie będzie czasem ogólnej szczęśliwości.



zwiń tekst



KOLEJNA RELACJA O SPOTKANIU Z ANIOŁEM
Pon, 2 maj 2016 10:20 komentarze: brak czytany: 1217x

Tym razem sprawa dotyczy całego ciągu wydarzeń związanych z postacią z świata innych energii, którą autor relacji nazwał "Aniołem". Witam.Po przeczytaniu waszego artykułu ,, Relacja po spotkaniu...z Aniołem''. Natchnęło mnie do opowiedzenia Państwu mojej historii.Obecnie mam 35lat a wszystko zaczęło się gdy miałem 19. Wtedy miałem wypadek motocyklowy przy 220 km/h. Podczas 300m szlifowania.......

czytaj dalej

Tym razem sprawa dotyczy całego ciągu wydarzeń związanych z postacią z świata innych energii, którą autor relacji nazwał "Aniołem".

Witam.
Po przeczytaniu waszego artykułu ,, Relacja po spotkaniu...z Aniołem''. Natchnęło mnie do opowiedzenia Państwu mojej historii.Obecnie mam 35lat a wszystko zaczęło się gdy miałem 19. Wtedy miałem wypadek motocyklowy przy 220 km/h. Podczas 300m szlifowania po asfalcie miałem spotkanie/ rozmowę z Bogiem. Zostałem wysłuchany i mogłem wrócić realizować swoje plany na tym świecie.W wieku 23lat podczas mojego pobytu w wojsku,  miałem udar słoneczny z przegrzaniem organizmu. Zostałem przewieziony  do szpitala i podczas jazdy windą zobaczyłem swojego Anioła ( Ja mam Anielicę). Miała ok 26lat i jasną łunę za głową.W myślach powiedziała mi - ,,Nie bój się. Wszystko będzie dobrze'' I tak było.Wyszedłem po 6 dniach i dokończyłem swoją służbę.Ostatnio słyszałem ją ok 2 lata temu.Podczas nocnej 900km podróży z Kopenhagi do Słupska. Zasnąłem na niemieckiej autostradzie przy 140. Wtedy ponownie usłyszałem jej głos.Tym razem głośno i wyraźnie- ,,Mariusz''. Byłem blisko bandy, ale nic się nie stało. Zadziwiające jest to, że w obu przypadkach miałem 100% pewność że przebywam z Istotą Wyższą i wiem kim ona jest ?
[...]
Dodam, że przed tymi wydarzeniami historie o Aniołach traktowałem jak legendy.

Pozdrawiam.
[dane do wiadomości FN]



zwiń tekst



JASNOWIDZ O ZABÓJSTWIE KOMENDANTA POLICJI MARKA PAPAŁY
Pon, 11 gru 2023 00:02 komentarze: brak czytany: 1507x

W koresponencji do FN pojawił się ciekawy wątek związany z jasnowidzem, który dostrzegł ważny element tajemniczej śmierci Marka Papały.From: [dane do wiad. FN]Sent: Friday, April 29, 2016 8:38 PMTo: FNSubject: zabójca Marka PapałyWitam serdecznie pracuję w serwisie AGD i kilka miesięcy temu byłem u klientki w Opolu której św. pamięci ciocia miała dar podobny do K. Jackowskiego i podobnie jak Krzysztof.......

czytaj dalej

W koresponencji do FN pojawił się ciekawy wątek związany z jasnowidzem, który dostrzegł ważny element tajemniczej śmierci Marka Papały.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, April 29, 2016 8:38 PM
To: FN
Subject: zabójca Marka Papały


Witam serdecznie pracuję w serwisie AGD i kilka miesięcy temu byłem u klientki w Opolu której św. pamięci ciocia miała dar podobny do K. Jackowskiego i podobnie jak Krzysztof pomagala Policji w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Rozmawialiśmy o różnych sprawach i Ta klientka opowiedziała mi o wizji jaką miała jej ciocia na temat zabujcy lub zleceniodawcy M. Papały.
 Powiedziała że policjanci którzy pracują nad tą sprawą badają różne wątki tylko nie tego który powinni.
Za śmiercią Papały stoją wysoko postawieni policjanci (którzy być może nie pozwalają na skierowanie śledztwa w ich stronę) dodatkowo zabujcą lub zleceniodawcą jest osoba i nazwisku zaczynającym się na literę M lub W (pani która miewała wizje nigdy nie wiedziała czy w wizjach widzi normalnie czy w odbiciu lustrzanym) dlatego podaje te dwie litery bo nie wie która okaże się tą prawdziwą.
Powiedziała również że ta sprawa zostanie rozwiązana lecz minie dużo czasu i nie będzie miało to już tak wielkiego znaczenia.
Pozdrawiam stały czytelnik

[dane do wiad. FN]


 



zwiń tekst



ZAGADKOWY ODGŁOS DZWONÓW
Wt, 26 kwi 2016 07:55 komentarze: brak czytany: 1448x

Czy to ma związek ze zjawiskami typu X`Files? Wątpliwości zawsze będą, ale mimo tego warto zapoznać się z tą relacją.   From: Tomasz [dane do wiad. FN]Sent: Monday, April 25, 2016 8:03 PMTo: Fundacja Nautilus Subject: Ciekawe dzwonyW głównym ośrodku Bhaktimargi w Springen, są dwie świątynie (jedna Hinduistyczna druga to Cerkiew Prawosławna) w których regularnie są odprawiane nabożweństwa.......

czytaj dalej

Czy to ma związek ze zjawiskami typu X`Files? Wątpliwości zawsze będą, ale mimo tego warto zapoznać się z tą relacją.

 


From: Tomasz [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, April 25, 2016 8:03 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Ciekawe dzwony


W głównym ośrodku Bhaktimargi w Springen, są dwie świątynie (jedna Hinduistyczna druga to Cerkiew Prawosławna) w których regularnie są odprawiane nabożweństwa. Pomiędzy nimi jest pomieszczenie zwane lighthoolem, w tym właśnie lighthoolu są czasami odprawiane Omhilingi - to takie śpiewanie dźwięku Om przez 45 minut.
Zauwarzyłem że gdy Omhiling jest odprawiany w Lighthoolu to słychać głośno i wyraźnie bicie dzwonów, wiem bo słyszałem te dzwony gdy brałem udział w Omhilingu, który się odbywał właśnie w Lighthoolu. Tylko tam słyszałem dzwony a w paru Omhilingah brałem udział i w Springen i w Polsce. Omhiling był także preferowany przez Bhagawana ShatiaSaiBabe no i chyba wiecie czym jest Omhiling.
Nie byłem pewien czy ktoś przypadkiem nie puszczał takich dźwięków z głośników, ale ludzie z obsługi obiektu mówili że nic takiego nie robili. Nie mam pojęcia z kąt ten dźwięk pochodził, ale wiem jedno - bardzo dobrze go słyszałem a Cerkiew w Springen nie posiada dzwonnicy, a to brzmiało jak klasyczne dzwony kościelne.
Pozdrawiam Tomek [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



OBIEKT JAK ZE... ZDANÓW?
Wt, 26 kwi 2016 07:01 komentarze: brak czytany: 1892x

Osoby odwiedzające serwis FN pamiętają oczywiście historię ze Zdanów. Prawdziwą w 100%! - to nasze zdanie powtarzane milion razy i będzie powtarzane kolejny milion razy, ale... czasami można znaleźć coś podobnego na filmach lub zdjęciach UFO ze świata. Oto przykład z naszej poczty! UFO, jak w Zdanach (na początku nagrania)KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY! https://www.youtube.com/watch.......

czytaj dalej

Osoby odwiedzające serwis FN pamiętają oczywiście historię ze Zdanów. Prawdziwą w 100%! - to nasze zdanie powtarzane milion razy i będzie powtarzane kolejny milion razy, ale... czasami można znaleźć coś podobnego na filmach lub zdjęciach UFO ze świata. Oto przykład z naszej poczty!

UFO, jak w Zdanach (na początku nagrania)
KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY!


https://www.youtube.com/watch?v=lzJZlARc5OU
Pozdrawiam
R72



zwiń tekst



KOLEJNA HISTORIA ZEMSTY ZZA ŚWIATÓW
Wt, 26 kwi 2016 06:31 komentarze: brak czytany: 1604x

Duch zamordowanej dziewczyny nie może darować mordercy, schodzi na Ziemię i przeprowadza zemstę. Czy to się zdarza? Częściej, niż myślicie! Oto kolejna historia nadesłana przez czytelniczkę serwisu. Redakcjo!Jakiś czas temu dodaliście artykuł na temat możliwości nawiedzania sprawcy zbrodni. Przesyłam Wam kolejną historię, gdzie zamordowana dziewczyna zmusiła swego oprawcę do przyznania się do winy.......

czytaj dalej

Duch zamordowanej dziewczyny nie może darować mordercy, schodzi na Ziemię i przeprowadza zemstę. Czy to się zdarza? Częściej, niż myślicie! Oto kolejna historia nadesłana przez czytelniczkę serwisu.

Redakcjo!

Jakiś czas temu dodaliście artykuł na temat możliwości nawiedzania sprawcy zbrodni. Przesyłam Wam kolejną historię, gdzie zamordowana dziewczyna zmusiła swego oprawcę do przyznania się do winy:

KLINIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY www.huffingtonpost.com z tekstem!

Pozdrawiam!



zwiń tekst



CIEKAWE OBIEKTY W FILMIE 'CZAS ZEMSTY' (Dead Man Down)
Nie, 24 kwi 2016 21:44 komentarze: brak czytany: 1627x

Bardzo często zdarza się, że nasi czytelnicy oglądając film lub program telewizyjny dostrzegają coś, o czym potem zawiadamiają "pokład okrętu Nautilus". Tak było także w tym przypadku. From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, April 10, 2016 11:51 PMTo: FNSubject: Ciekawe obiekty w filmie Czas zemsty (Dead Man Down)Witam Fundację,Przesyłam ciekawostkę a propos dziwnych obiektów w filmach.Obejrzałem.......

czytaj dalej

Bardzo często zdarza się, że nasi czytelnicy oglądając film lub program telewizyjny dostrzegają coś, o czym potem zawiadamiają "pokład okrętu Nautilus". Tak było także w tym przypadku.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, April 10, 2016 11:51 PM
To: FN
Subject: Ciekawe obiekty w filmie Czas zemsty (Dead Man Down)

Witam Fundację,

Przesyłam ciekawostkę a propos dziwnych obiektów w filmach.

Obejrzałem w sobotę w TV Puls thriller Czas zemsty (Dead Man Down) z Colinem Farrelem. Zauważyłem w nim trzy dziwne momenty. Zaraz po emisji w TV znalazłem ten film na http://www.cda.pl/video/9214718. Na kopii dostępnej w tym serwisie te dziwne sceny wyglądają dokładnie tak samo jak w TV, więc każdy może sam sprawdzić.


16:46 - świecący punkt poruszający się po nocnym niebie. Najprawdopodobniej wznoszący się samolot.

78:34 - to jest naprawdę zdumiewający widok. Scena: bohater grany przez Farrela podjeżdża samochodem do cmentarza, gdzie czeka na niego kolega. Na ekranie pojawia się jednak coś zastanawiającego, co nie ma żadnego związku z fabułą, a bohaterowie filmu zachowują się, jakby tego nie widzieli: dziesiątki świecących obiektów wynurzają się jakby spod ziemi - najpierw kilka z drogi i z trawnika na cmentarzu za drogą w scenie z nadjeżdżającym samochodem, a następnie znacznie więcej z trawnika w alejce cmentarnej, w której stoi ów kolega. Każdy obiekt przez chwilę porusza się w górę, po czym znika. Gdy w następnym ujęciu mężczyźni idą przez cmentarz pomiędzy grobami, kolejne obiekty już się nie pojawiają. W sumie widać je przez ok. 15 sekund.

Co szczególnie ciekawe, na początku tego zjawiska, gdy obiekty wynurzają się z drogi, można zauważyć, że chyba dwa wyłaniają się zza drzewa, co by wskazywało, że są to rzeczywiste obiekty, a nie błędy techniczne/optyczne filmu. No chyba, że ktoś z twórców filmu (tylko po co? dla żartu?) zrobił animację komputerową. Cokolwiek to jest, całość wygląda bardzo realistycznie, ale może ma jakieś banalne wytłumaczenie.

95:06 - ciemny, podłużny obiekt wiszący nieruchomo na niebie, tym razem za dnia. To ujęcie trwa jakieś 2-3 sekundy. Trudno stwierdzić, czy obiekt jest rzeczywisty czy może scena była kręcona przez szybę, a to jest po prostu brud. Nie można też wykluczyć, że to ujęcie to stopklatka, na którą „załapała się” przelatująca mucha albo ptak czy nawet samolot (trudno zauważyć jakikolwiek ruch w tej scenie, tu przydałaby się oryginalna rozdzielczość).

Pozdrawiam
Stały czytelnik Olek M....



zwiń tekst



NIEPOKOJĄCY SEN O DWÓCH WYBUCHACH
Nie, 24 kwi 2016 16:26 komentarze: brak czytany: 1531x

Sny potrafią być przerażające, ale niektóre mogą zawierać ostrzeżenie. Czy tak jest w tym przypadku? Oby oczywiście tak nie było, ale... poniżej tekst e-maila do FN. Droga fundacjo, może to tylko zły sen ale ponieważ się powtarza postanowiłem Wam o tym napisać, mój brat ostatnio miewa powtarzający się sen że ucieka samochodem, stara się gdzieś zawieźć ciocię która jest już dosyć.......

czytaj dalej

Sny potrafią być przerażające, ale niektóre mogą zawierać ostrzeżenie. Czy tak jest w tym przypadku? Oby oczywiście tak nie było, ale... poniżej tekst e-maila do FN.

Droga fundacjo, może to tylko zły sen ale ponieważ się powtarza postanowiłem Wam o tym napisać, mój brat ostatnio miewa powtarzający się sen że ucieka samochodem, stara się gdzieś zawieźć ciocię która jest już dosyć stara, w śnie dokładnie nie wiadomo dlaczego ją wiezie. Ale co najważniejsze ucieka ponieważ widzi na horyzoncie w Krakowie dwa potężne wybuchy, a wszystko to dzieje się podczas światowych dni młodzieży w Krakowie. Ten sen jest dla niego tak przerażający i realistyczny że po nim ma jak nieprzespaną noc.

Dodam że mój brat ma prawie już 50 lat

Pozdrawiam [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



KATASTROFA TUNGUSKA - teoria meteoroidu
Nie, 24 kwi 2016 16:20 komentarze: brak czytany: 1796x

Temat słynnej "Katastrofy Tunguskiej" powrócił w e-mailu od czytelnika FN. Droga fundacjo!Bardzo zaciekawiła mnie historia z Katastrofy Tunguskiej. Bardzo interesują mnie takie niewyjaśnione historie pochodzenia naturalnego (obserwacje ufo i historie paranormalne też, jednak nie aż w takim stopniu). Zważywszy na wasz czas i ilość wiadomości jakie otrzymujecie przejdę od razu do rzeczy.Chciałbym.......

czytaj dalej

Temat słynnej "Katastrofy Tunguskiej" powrócił w e-mailu od czytelnika FN.

Droga fundacjo!

Bardzo zaciekawiła mnie historia z Katastrofy Tunguskiej. Bardzo interesują mnie takie niewyjaśnione historie pochodzenia naturalnego (obserwacje ufo i historie paranormalne też, jednak nie aż w takim stopniu). Zważywszy na wasz czas i ilość wiadomości jakie otrzymujecie przejdę od razu do rzeczy.

Chciałbym (według moich własnych doświadczeń, obserwacji i informacji jakich udało mi się poszukać na jej temat oraz wiedzy1 jaką posiadam) wyjaśnić przebieg zdarzeń jaki mógł mieć miejsce 30 czerwca 1908 roku.

Zatem jest to obiekt pochodzenia pozaziemskiego (meteoroid), który przedostaje się przez naszą atmosferę jednak nie dochodzi do kontaktu z powierzchnią planety. Według analiz wysuwa się teorię, że meteoroid pod wpływem prędkości z jaką przemieszcza się przez partie atmosfery i oporu jaki wywołuje ona na niego, eksploduje mid-air. Mamy już kilka takich potwierdzonych przypadków (przez US Air Force's Defense Support Program) na mniejszą skalę niż ten w Tungusce, które de facto mają miejsce nawet kilka razy do roku w wyższych partiach atmosfery. Są to obiekty o wielkości w granicach 10 metrów, które wchodzą w naszą atmosferę z prędkością co najmniej 11km/s. Takie odłamki mogą wygenerować eksplozję o sile nawet 20 kiloton (porównywalne do siły Little Boy’a, którego spuszczono na Hiroshimę). Natomiast przypadki na skalę Katastrofy Tunguskiej mają prawdopodobieństwo wystąpienia raz na kilkaset lat.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że takie przypadki mają miejsce w wyższych partiach atmosfery i nie oddziałują bezpośrednio na powierzchnię naszej planety tak jak w Tungusce (2tyś km2 wypalonych lasów). Zatem owszem, na ta skalę też występują przypadki raz na kilkaset lat, jednak o takich skutkach nigdy nie słyszałem.

Późniejsze badania Sowieckie3 na makiecie o mniejszej skali sugerują, że obiekt wszedł w naszą atmosferę pod kątem w granicach 30 stopni (czyli jak wiemy ten sam kąt pod którym nasze statki kosmiczne bezpiecznie wracają z orbity) i eksplodował [później] w powietrzu. Jest to najbezpieczniejszy kąt pod jakim obiekt (czy to statek kosmiczny czy meteor) jest w stanie dotrzeć (przy zachowaniu odpowiedniej prędkości oczywiście) do powierzchni planety. Przy większym kącie zbyt duży opór powietrza i tarcie atmosferyczne spowodowałoby eksplozję w wyższych partiach atmosfery, natomiast zbyt mały kąt spowodował by odbicie się obiektu z powrotem w przestrzeń, bądź jego powolne wypalenie się – również w górnych partiach atmosfery (w zależności od prędkości i kątu obiektu).

Zatem wracając do przebiegu wydarzeń:

Meteoroid wchodzi w naszą atmosferę (o całkiem sporych rozmiarach) i eksploduje nad jej powierzchnią4. Siłę wybuchu (wg. współczesnych obliczeń super komputerów) szacuje się na 3-5 megaton, czyli o sile porównywalnej do amerykańskiej bomby termonuklearnej B83 – 75 razy potężniejszej niż bomba Little Boy. Jak wiadomo z podstawowych praw fizyki, cały przebieg wydarzeń działa w zgodzie z zasadą zachowania pędu oraz wzorem E=mc2. Zatem masa obiektu pod wpływem eksplozji zamienia się w energię – czyli w tym przypadku coś na zasadzie grzyba atomowego w powietrzu, który skierowany jest w dół (zgodnie z kierunkiem opadania) i zachowuje prędkość, kierunek i pęd tego ciała. Jest to fala uderzeniowa, kłąb gazów i energii uderzający w ziemię z siłą, która w mgnieniu oka wypala (nie doszczętnie ale w znacznym stopniu) kilkadziesiąt milionów drzew i bezcześci obszar o powierzchni ponad 2000km2 czyli 4 razy większy jak Warszawa. Tak silna fala uderzeniowa wywołała również trzęsienie ziemi o sile 5 stopni w skali Richtera.

Jest to „podmuch” który wywołuje ogromne zniszczenia. Chciałbym również zwrócić uwagę, że ten podmuch to mały procent tego, co mogło by się stać, gdyby to meteoroid bezpośrednio uderzył w powierzchnię naszej planety. W ten sposób siła tego zjawiska została bardzo stłumiona w całym procesie. Gdyby jednak doszło do uderzenia w powierzchnię ziemi zniszczenia były by o wiele większe.

Zatem jest to możliwe, aby takie zjawisko wystąpiło (szczególnie przy kometach zbudowanych z zamarzniętej wody i gazów) samoczynnie jednak myślę, że ingerencja podmiotów trzecich miała miejsce jak najbardziej, a wiemy nie od dziś, że obce cywilizacje istnieją i nie mamy co tutaj dyskutować na ten temat. Wiemy również ze szanujący się naukowcy i badacze nie stwierdzą, że to UFO dołożyło swoje 3 grosze aby zapobiec większej katastrofie i wszystko wyjaśnią prawami fizyki itd. Jak już mówiłem – jest to prawdopodobne, jednak w zbyt małym stopniu bym osobiście stwierdził, że ktoś lub coś maczało w tym palce.


Kilka słów poza tematem. Pozdrowenia dla całej fundacji i wszystkich czytelników  Czekam z niecierpliwością na książkę na temat zdanów


Przypisy:
1 Nie trzeba być ekspertem w tych dziedzinach. Jest to zwykła wiedza, którą każdy z nas powinien posiadać po ukończeniu co najmniej szkoły średniej/studiów pierwszego stopnia. Logiczne składanie elementów i zebranych już danych (oraz przeprowadzonych eksperymentów) przez ekspertów i łączenie faktów w spójną całość. W moim przypadku dochodzi do tego prywatne zainteresowanie takimi zjawiskami, fizyką teoretyczną ściśle powiązaną z astronomią oraz mechaniką wszechświata.

2 Są to tylko i wyłącznie moje prywatne i subiektywne spostrzeżenia na podstawie materiałów jakie udało mi się znaleźć „bez wychodzenia z domu”. Nie każdy musi się z tym zgadzać i nie mówię, że tak wyglądał przebieg wydarzeń.

3 Zostało to ukazane w filmie dokumentalnym Siberian Apocalypse z 2006 roku.

4 Wiemy, że musiała zajść eksplozja nad powierzchnią, ponieważ nigdy nie znaleziono żadnego krateru. Nawet jezioro, na które niektórzy wskazywali, że jest pozostałością po tym wydarzeniu nie może nim być, ponieważ w jego pobliżu rosną ponad stu letnie drzewa, które uległy by zniszczeniu podczas uderzenia.

Autor: Bartosz Grześkowiak



zwiń tekst



CZY POZNAMY TAJEMNICĘ SŁYNNEGO SYGNAŁU "WOW"?
Nie, 24 kwi 2016 15:46 komentarze: brak czytany: 1578x

"Sygnał WOW!" to potoczna nazwa dla silnego sygnału radiowego pochodzących z gwiazdozbioru Strzelca położonego ponad 200 lat świetlnych od ziemi. Odebrał go w 1977 radioteleskop uniwersytetu stanowego Ohio. Przeglądający wydruk danych astronom Jerry Ehman był tak zaskoczony, że zakreślił cyfry opisujące sygnał i dopisał obok "WOW!", co dało początek stosowanej do dzisiaj nazwy.Amerykański naukowiec.......

czytaj dalej

"Sygnał WOW!" to potoczna nazwa dla silnego sygnału radiowego pochodzących z gwiazdozbioru Strzelca położonego ponad 200 lat świetlnych od ziemi. Odebrał go w 1977 radioteleskop uniwersytetu stanowego Ohio. Przeglądający wydruk danych astronom Jerry Ehman był tak zaskoczony, że zakreślił cyfry opisujące sygnał i dopisał obok "WOW!", co dało początek stosowanej do dzisiaj nazwy.



Amerykański naukowiec zbiera pieniądze, dzięki którym zbuduje sprzęt pozwalający stwierdzić, czy silny impuls wykryty w 1977 roku rzeczywiście mógł być dziełem pozaziemskiej cywilizacji. Wyjątkowość odebranego impulsu polegała na tym, że teoretycznie idealnie pasował do naszego wyobrażenia o tym, jak może wyglądać sygnał od obcej cywilizacji. Nikt jednak nie potrafił w przekonujący sposób wyjaśnić jego pochodzenia. Nigdy więcej nie udało się odebrać podobnego sygnału z tego zakątku kosmosu. Pozostało jedynie spekulować, co dawało pole do popisu zwolennikom teorii o obcych.Pierwszy raz przekonujące wyjaśnienie zostało zaprezentowane na początku 2016 roku przez prof. Antonio Parisa z St. Petersburg College na Florydzie.

Jego zdaniem sygnał mógł zostać wywołany przez jedną z dwóch komet, 266P/Christensen lub 335P/Gibbs. W 1977 roku ich nie znano, ale dzisiaj już wiadomo, że znajdowały się wówczas w regionie z kosmosu, z którego nadszedł "sygnał WOW!".Komety są otoczone dużymi chmurami wodoru emitującym specyficzne promieniowanie, które idealnie pasowałoby do charakterystyki impulsów odebranych przez radioteleskop Ehmana.

Prof. Paris chce ostatecznie potwierdzić czy rzeczywiście tak było, przeprowadzając obserwację obu komet. Znajdą się w tym samym regionie kosmosu co w 1977 roku na początku 2017 i 2018 roku. Jeśli wówczas radioteleskop na Ziemi odbierze sygnał podobny do "sygnału WOW!", zagadka zostanie rozwiązana.Jest jednak problem, bowiem oryginalne urządzenie należące do uniwersytetu stanowego Ohio już nie działa. Prof. Paris chce więc zbudować swój radioteleskop, do czego potrzebuje 13 tysięcy dolarów. Ponieważ takich pieniędzy nie posiada, rozpoczął zbiórkę w internecie. Naukowiec twierdzi, że idzie ona bardzo dobrze i jest na prostej drodze do rozwiązania zagadki.

Źródło: Guardian, TVN24



zwiń tekst



CZY TO... ŻYJE?
Nie, 24 kwi 2016 10:27 komentarze: brak czytany: 1618x

Email z linkiem od naszej czytelniczki. Czy wierzymy w to? Nie, ale... jest to i tak dostatecznie przerażające, aby pokazać ten link dla wszystkich śledzących XXI PIĘTRO.From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, April 19, 2016 12:28 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: to żyje?!... KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY TVN24....

czytaj dalej

Email z linkiem od naszej czytelniczki. Czy wierzymy w to? Nie, ale... jest to i tak dostatecznie przerażające, aby pokazać ten link dla wszystkich śledzących XXI PIĘTRO.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, April 19, 2016 12:28 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: to żyje?!...

 
KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY TVN24



zwiń tekst



CO SIĘ DZIEJE PODCZAS EKSPLOZJI BOMBY ATOMOWEJ?
Nie, 24 kwi 2016 08:52 komentarze: brak czytany: 1560x

 Na tę sprawę już kiedyś zwróciliśmy uwagę w jednej z publikacji. Przypomniał tę sprawę nasz czytelnik. From: [...]Sent: Thursday, April 7, 2016 8:36 PMTo: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>Subject: Ciekawy experymenthttps://m.youtube.com/watch?v=KEASKjAItHY W piątej minucie filmu jest pokazany ciekawy experyment, wypuszczone zostają dwa pionowe kłęby dymu któ.......

czytaj dalej

 Na tę sprawę już kiedyś zwróciliśmy uwagę w jednej z publikacji. Przypomniał tę sprawę nasz czytelnik.

From: [...]
Sent: Thursday, April 7, 2016 8:36 PM
To: Fundacja Nautilus <nautilus@nautilus.org.pl>
Subject: Ciekawy experyment

https://m.youtube.com/watch?v=KEASKjAItHY

W piątej minucie filmu jest pokazany ciekawy experyment, wypuszczone zostają dwa pionowe kłęby dymu które są wystawione na oddziaływanie wybuchu nuklearnego, experyment w ciekawy sposób obrazuje jak w pierwszym momęcie po wybuchu zachowuje się atmosfera wokół explozji nuklearnej.

Pozdrawiam T.T.




zwiń tekst



KOLEJNA RELACJA O 'DZIWNYM DŹWIĘKU W POLSCE' - tym razem... Jastarnia!
Śr, 20 kwi 2016 08:17 komentarze: brak czytany: 1640x

Autorem relacji jest "nasz człowiek", czyli Marcin z Gniezna. Podczas swojego pobytu nad morzem wyraźnie słyszał coś, co mogło być owym słynnym "dziwnym dźwiękiem", który słyszą ludzie na całym świecie. -----Original Message-----From: Marcin [dane do wiad. FN]Sent: Monday, April 18, 2016 4:42 PMTo: FNSubject: Dziwne dźwiękiWitam. Tylko krótka informacja. Jestem w Jastarni. Ok. godz .......

czytaj dalej

Autorem relacji jest "nasz człowiek", czyli Marcin z Gniezna. Podczas swojego pobytu nad morzem wyraźnie słyszał coś, co mogło być owym słynnym "dziwnym dźwiękiem", który słyszą ludzie na całym świecie.

-----Original Message-----
From: Marcin [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, April 18, 2016 4:42 PM
To: FN
Subject: Dziwne dźwięki


Witam. Tylko krótka informacja. Jestem w Jastarni. Ok. godz 15.15 byłem na spacerze z psem, gdy nagle... usłyszałem coś jakby te znane nam z relacji z calego świata dziwne dźwięki. Nie byłly one może tak głośne i wyraźne, jak na wielu nagraniach, ale jednak. Byłem akurat w lesie i w pobliżu linii kolejowej, po której przejechał pociąg, przy umiarkowanym wietrze, ale na 98% odrzucam takie pochodzenie. Dźwięk był umiarkowanie niski, wyraźnie "metaliczny", wzmagający się i słabnący. Słyszałem go jeszcze chwilę po wyjściu z lasku. Niestety, za póxno pomyślałem, żeby spróbować nagraać i nie wwiem ile by wyszło - o ile w ogóle - bo miałem tylko teelefon. [...]
Pozdrawiam znad morza!
Marcin...



zwiń tekst



SEN Z OSOBĄ BLISKĄ, KTÓRA JUŻ NIE ŻYJE
Wt, 19 kwi 2016 11:04 komentarze: brak czytany: 1605x

Opis snu trafił na pocztę FN. Nie jest on zbyt skomplikowany, więc przedstawiamy go w dziale XXI PIĘTRO. Witam!Poszukiwałam czegoś w internecie, co pozwoli mi zinterpretować moje doświadczenia, w efekcie czego dotarłam do Państwa artykułu pt.,,Zmarli pojawiający się w snach..to nie są przypadkowe sny!’’.  Obecnie mam 19 lat, najbliższa mi osoba-babcia zmarła 6 lat temu. Kró.......

czytaj dalej

Opis snu trafił na pocztę FN. Nie jest on zbyt skomplikowany, więc przedstawiamy go w dziale XXI PIĘTRO.

Witam!
Poszukiwałam czegoś w internecie, co pozwoli mi zinterpretować moje doświadczenia, w efekcie czego dotarłam do Państwa artykułu pt.,,Zmarli pojawiający się w snach..to nie są przypadkowe sny!’’.  Obecnie mam 19 lat, najbliższa mi osoba-babcia zmarła 6 lat temu. Krótko po jej śmierci miałam przedziwny sen (spisałam go wtedy, jeśli ta historia Państwa zainteresuje opiszę go ze szczegółami, jednak na chwilę obecną notatnik z opisem snu znajduje się w moim domu rodzinnym), pozwolę sobie streścić co się w nim działo. Dodam, że babcia zmarła na początku stycznia 2010 roku. We śnie  przyszła do naszego domu rodzinnego (w którym mieszkała razem z nami) ubrana w swój ciemny płaszcz i  ciemne nakrycie głowy, powtarzała, że tak się musiało stać, ale nic się nie kończy, że bardzo mnie kocha, że mam się nie martwić, że wszystko będzie dobrze. We śnie obecna była także moja mama, ja płakałam, a ona również mnie pocieszała. Mocno tuliłam babcię, a ta mówiła, że teraz musimy się pożegnać, we wspomnianym stroju wyszła i powoli oddalała się w stronę bramy, kroczyła przez śnieg w swoich kozakach i stroju, aż zniknęła, a ja się przebudziłam. Po przebudzeniu czułam, że sen jest nadal żywy, pamiętałam każdy szczegół, odczuwałam, że nie był to przypadek, że stało się to naprawdę, że nie był to wytwór mojej wyobraźni. W tym czasie na dworze było pełno śniegu, tak jak w moim śnie. Przez dwa lub trzy następne lata babcia już mi się nie przyśniła. Następnie pojawiała się kilka razy w moich snach, jednak były one na zasadzie wspomnień, czegoś co już miało miejsce. Przez te lata ciągle bardzo tęskniłam i tęsknie za babcią. Nigdy tak naprawdę nie pogodziłam się z jej śmiercią, byłyśmy ze sobą bardzo związane, zawsze mogłam na nią liczyć, przez co bardzo mi jej brakuje. Pragnęłam by mi się przyśniła, bym mogła z nią porozmawiać,  jednak nic takiego się nie wydarzyło, aż do dziś. Wspomnę, że opowiedziane przeze mnie sny do tej pory nie były snami świadomymi. Jednak dziś doświadczyłam snu świadomego, a w zasadzie kilku. Otóż babcia przyśniła mi się, siedząca na fotelu, pośród jakiś ludzi, nie pamiętam wszystkich szczegółów, chyba coś czytała, lub robiła na drutach, w pewnym momencie poczułam, że jest to świadomy sen, jednak powoli zanikał i zmierzałam do obudzenia się, ale koniecznie chciałam do niego powrócić i udało się, ale byłam już w innych okolicznościach z moimi koleżankami, poprosiłam, by zaprowadziły mnie do babci, by pomogły mi do niej dotrzeć, w miedzy czasie na jakimś targu kupowałam jej kapcie, nie chciałam iść bez prezentu, gdy się do niej zbliżałam, ujrzałam ją znowu siedzącą w fotelu. Jednak znowu powoli sen zanikał, nie dałam za wygraną, czułam, że się budzę, czułam nawet otaczająca mnie przestrzeń, wiedziałam, że ktoś robi coś w moim pokoju, jednak ja nadal chciałam śnić, powrócić do tego snu i z nią porozmawiać. I tak się stało, sen powrócił, podeszłam do babci, powiedziałam, że bardzo ją kocham, chyba nawet się rozpłakałam, a ona powiedziała, że mam się nie martwić, że kiedyś się spotkamy, że tak na pewno będzie. Szeroko się uśmiechnęła, i powoli sen zaczął zanikać, a ja już ostatecznie się obudziłam. [...]
 
Pozdrawiam serdecznie
Izabela



zwiń tekst



STRONA
1 50 65 66 67 68 69 70 71 87
Strona 68 / 87

Wejście na pokład

Wiadomość z okrętu Nautilus

Spotkanie z autorami książki 'Jestem z Gwiazd', Warszawa 4 lutego godz. 18.00. EMPiK Marszałkowska 9

UFO24

więcej na: emilcin.com

Czw, 22 sty 2026 08:46 | Witam serdecznie, piszę by opisać sytuację jaką miałam wraz z moją mamą w dniu 16.01.2026 r. Wieczór godzina 20:00 wyszłam wraz z moja mama na balkon żeby zapalić papierosa. Zainteresowała nad bardzo jasna gwiazda na niebie ( codziennie obserwuję niebo i tej gwiazdy dotąd nie zauważyłam) - była ona nieruchoma, nagle zaczęła się poruszać niczym samolot, leciała wolno jednostajnie bardzo mocno święciła, gdy pokazałam ją mojej mamie, nagle ta gwiazda gwałtownie przyspieszyła i zniknęła.

Dziennik Pokładowy

Środa, 27 sierpnia 2025 | 86-letni mężczyzna był gotowy poddać się operacji w gabinecie chirurgicznym. Chciał poznać tajemnicę związaną z objawieniem maryjnym, którego był świadkiem jako kilkuletni chłopiec.

czytaj dalej

FILM FN

WIZYTA SAI BABY W LONDYNIE W ROKU 1993

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.