Dziś jest:
Środa, 29 stycznia 2020

To, że potrafimy przyzwyczaić się do otaczających nas tajemnic, samo w sobie jest tajemnicą [...].
/Ian McEwan — Marzyciel (Prześladowca)/

XXI Piętro
HISTORIE PRZESŁANE PRZEZ ZAŁOGANTÓW
Wyślij swoją historię - kliknij, aby rozwinąć formularz


Zachowamy Twoje dane tylko do naszej wiadomości, chyba że wyraźnie napiszesz, że zezwalasz na ich opublikowanie. Adres email do wysyłania historii do działu "XXI Piętro": xxi@nautilus.org.pl

Twoje imię i nazwisko lub pseudonim

Twój email lub telefon

Treść wiadomości

Zabezpieczenie przeciw-botowe

Ilość UFO na obrazie




OBCY WPROWADZAJĄ OBRAZY I INFORMACJE DO UMYSŁÓW LUDZI PRZEZ PRZEKAZ PODPROGOWY
Nie, 8 maj 2016 19:12 komentarze: brak czytany: 1080x

Ciekawą obserwację dotyczącą Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia przedstawił nasz czytelnik. Warta zaprezentowania w serwisie, gdyż... może mieć wiele racji. Rzeczywiście ludzie znajdujący się na pokładach UFO widzą obrazy wyświetlane na ekranach, które potem nie mogą sobie przypomnieć. From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, May 08, 2016 6:48 PMTo: FNSubject: ListSzanowna fundacjo! To bardzo.......

czytaj dalej

Ciekawą obserwację dotyczącą Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia przedstawił nasz czytelnik. Warta zaprezentowania w serwisie, gdyż... może mieć wiele racji. Rzeczywiście ludzie znajdujący się na pokładach UFO widzą obrazy wyświetlane na ekranach, które potem nie mogą sobie przypomnieć.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, May 08, 2016 6:48 PM
To: FN
Subject: List

Szanowna fundacjo!

To bardzo dobrze ze macie kontakt z takimi osobami,bo przy tej okazji chcialbym zwrocic wasza uwage na pewien aspekt tego typu zdarzen ktory nie wszyscy zauwazaja.Chodzi o to ze mamy do czynienia z podwojnym charakterem tych zdarzen. Z jednej strony podczas tzw. uprowadzen dochodzi do badan o charakterze czysto medycznym lub biologicznym, takim jak np.pobieranie tkanek, jakis rodzaj biopsji, wprowadzanie do organizmu badanej osoby roznych urzadzen typu sonda lub implantow, co moze wskazywac na to ze badajacy traktuja ludzi tak jak my traktujemy zwierzeta.Tak np.opisal te procedury Whitley Strieber.Z drugiej strony w ksiazce ufologa Johannesa Fiebaga znalazly sie relacje osob ktore twierdzily ze Przybysze pokazywali im na ekranie rozne obrazy ktorych szczegolowej tresci te osoby nie potrafily sobie w zaden sposob przypomniec.Nasuwa sie pytanie czy jezeli zdarzenia te sa rzeczywiste,nie sa to proby wprowadzania w podswiadomosc ludzi tzw. sugestii podprogowej.A jezeli tak to jaka tresc moze miec taka sugestia? No bo po co pokazywac komus cokolwiek a pozniej kazac mu o tym zapomniec, jak to opisywaly wspomniane osoby.Najprostsza odpowiedz jest nastepujaca:zwyklej sugestii swiadoma osoba moze sie sprzeciwic a podprogowej jesli sie nie pamieta ze zostala zastosowana raczej nie.Moim zdaniem swiadczy to probach sterowania ludzka psychika podejmowana przez Przybyszy.Trudno tylko okreslic na jaka skale to sie dzieje i w jakim celu.To tylko takie moje przemyslenia.Mysle ze to ciekawe zagadnienie.Pozdrawiam.



zwiń tekst



KILKA REFLEKSJI PO KUMULACJI LOTTO
Nie, 8 maj 2016 11:21 komentarze: 1 czytany: 1028x

Poniżej treść e-maila, który przysłała na pokład okrętu Nautilus nasza stała załogantka: Witam serdecznie,...no i dałam się ponieść fali emocji - jak wiele osób w Polsce - związanych z losowaniem Lotto w którym to była w sobotę wyjątkowo wysoka pula do wygrania. Zwykle mnie to "nie kręci" ale wobec takiej stawki nie mogłam przejść obojętnie.Nadałam więc i ja swój kupon.......

czytaj dalej

Poniżej treść e-maila, który przysłała na pokład okrętu Nautilus nasza stała załogantka:

Witam serdecznie,

...no i dałam się ponieść fali emocji - jak wiele osób w Polsce - związanych z losowaniem Lotto w którym to była w sobotę wyjątkowo wysoka pula do wygrania. Zwykle mnie to "nie kręci" ale wobec takiej stawki nie mogłam przejść obojętnie.
Nadałam więc i ja swój kupon choć na "chybił trafił".
Dziś mogę powiedzieć, że nie należę do grona szczęśliwców którzy wygrali. Dało mi to jednak trochę do myślenia.
Dlaczego bowiem tak się często dzieje- nie zawsze ale dość często - że wygrywa osoba która nie jest biedna, która ma za co żyć i z czego się utrzymać ... Ten zaś który "klepie biedę" nadal ją klepie.
Mówi się przecież "biednemu to zawsze wiatr w oczy", "bogatemu to i diabeł dziecko kołysze" ...  skąd się biorą takie powiedzenia, dlaczego ?
Może związane jest to z poprzednim wcieleniem. Być może osoba kiedyś bogata była skąpa i nieczuła na biedę innych. Nie potrafiła się dzielić, pomagać więc teraz , w tym życiu nie będąc bogata i tak nie wygra mimo, że być może robi wszystko by tak się stało i odwrotnie. Ta która była biedna teraz choć żyje się jej dostatnio jeszcze do tego wygrywa wysoką stawkę na loterii.
Nazywamy to potocznie "niesprawiedliwością" ale przecież ..."Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy"  czyli ...wiedząc, że reinkarnacja jest faktem tylko tak można wytłumaczyć tą "niesprawiedliwość" :)



zwiń tekst



DZIWNE WYDARZENIA W PRZYŁĘKU
Nie, 8 maj 2016 07:40 komentarze: brak czytany: 955x

O tym miejscu pisaliśmy kilka lat temu. Na drodze pojawia się mała dziewczynka, a raczej duch małej dziewczynki. Ciekawe, że właśnie w tej sprawie napisała do nas czytelniczka serwisu.   WitamWasz artykul na temat przyłeku i biesiadki na temat ducha dziewczynki pokazujacej sie kierowca. Od pewnego czasu jezdzimy systematycznie do przyłeku . Na poczatku nic sie nie dzialo ,ale po pewnym czasie.......

czytaj dalej

O tym miejscu pisaliśmy kilka lat temu. Na drodze pojawia się mała dziewczynka, a raczej duch małej dziewczynki. Ciekawe, że właśnie w tej sprawie napisała do nas czytelniczka serwisu.

 

Witam
Wasz artykul na temat przyłeku i biesiadki na temat ducha dziewczynki pokazujacej sie kierowca. Od pewnego czasu jezdzimy systematycznie do przyłeku . Na poczatku nic sie nie dzialo ,ale po pewnym czasie tzn. Po kilkukrotnej wizycie w tym miejscu. Zaczely sie dziac jak dla mnie dziwne rzeczy bo raczej nie mozna tego nazwac przypadkiem. Zawsze sie cos dzialo w godz. 1:30-2:00
Pierwsze zdarzenie wlasnie w tych godzinach jak tam dojezdzalismy wyprzedzilo nas niebieskie tico i stanelo na skrecie to wsi biesiadka, minelismy je a to auto nadal stalo . Za jakies 30 min wracalo od strony mielca jak stalismy przy 3 krzyzach a wczesniej nas nie mijalo.
Niby to auto nic dziwnego ale na drugi dzien i w tych samych godzina czyl miedzy 1:30 a 2:00 w nocy znowu jechalo to tico.
My jechalismy w strone mielca a ono jechalo w strone przyleka .
Znajomy powiedzial zeby jechac za nim (tico nie jechalo szybko moze ze 60kmh) chcialam zawrocic na takim lesnym zjezdzie,ale auto nam sie zawiesilo jakby nas cos trzymalo jak tico zniknelo nam z oczu dopiero wtedy nasze auto moglo wyjechac. Pojechalismy za tym tico i to dosyc szybko i nie bylo sladu po tico.
Ze 2 dni pozniej w tych samych godzinach znowu pojechalismy do przyleku . Stalismy na lesnym zjezdzie zaraz za 3 krzyzami i swiecilismy w strone lasu i sprzeczalismy sie co to za oczy widac w lesie. Nagle kolega zauwazyl nadjezdzajace od strony mielca bmw nie bylo by w tym nic dziwnego ale jechalo bez swiatel o godzinie ok. 2 w nocy. Bmw jechalo dosyc szybko jak bylo na wysokosci naszego auta widac jak zwolnilo ale przejechalo ze 100 m dalej na wzniesienie i stanelo. Nagle zobaczylismy jak blysnely doslownie na 1 sekunde swiatla wsteczne i zgasly . Znajomi powiedzieli zeby stamtad jechac . Wycofalismy i ruszylismy w strone mielca i nagle zobaczylam w lusterku jak to bmw sie zbliza z duza predkoscia i nadal jechalo bez swiatel . Jechalo za nami z 1,5km w aucie nie bylo widac kierowcy szyby byly mleczne jakby byly cale zaparowane .  W pewnym momencie zaczelo to auto nam znikac. Nie wiem jak to wyjasnic ale raczej nie mozna nazwac tego przypadkiem!
Bardzo bym prosila jak macie o jakies bardziej szczegolowe informacje na temat tego miejsca, bo w internecie jest bardzo malo wiadomosci.
P.S znacie panstwo moze inne miejsca na podkarpaciu gdzie by mozna bylo pojechac a tam straszy lub sa nawiedzone
Z gory dziekuje za odp.i jakies dodatkowe informacje
Pozdrawiam
Angelina

OD FN

Mamy takie miejsca, ale... odradzamy traktowania wizyt w takich miejsach jako "ciekawego pomysłu na wieczorną przygodę". Takie historie czasami kończą się tak, że ludzi "spragnionych wrażeń X`Files" trzeba poddawać ciężkim egzorcyzmom. Napiszemy o tym wkrótce znacznie więcej.



zwiń tekst



ZNIKAJĄCY POMOCNIK - historia z pociągiem
Śr, 4 maj 2016 04:31 komentarze: brak czytany: 850x

Po publikacji w serwisie o zjawisku 'Znikających Pomocników" dostaliśmy ciekawy opis wydarzenia, kiedy to nagle pojawił się człowiek, dzięki któremu najprawdopodobniej autor historii zawdzięcza życie. Poniżej przesłana historia. From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, May 3, 2016 10:59 PMTo: FNSubject: Znikający pomocnik - historia prawdziwaDzień dobryDosłownie przed chwilą przeczytałem.......

czytaj dalej

Po publikacji w serwisie o zjawisku 'Znikających Pomocników" dostaliśmy ciekawy opis wydarzenia, kiedy to nagle pojawił się człowiek, dzięki któremu najprawdopodobniej autor historii zawdzięcza życie. Poniżej przesłana historia.


From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, May 3, 2016 10:59 PM
To: FN
Subject: Znikający pomocnik - historia prawdziwa

Dzień dobry
Dosłownie przed chwilą przeczytałem artykuł o znikających pomocnikach, i na gorąco pragnę podzielić się podobną historią, mianowicie kiedyś taki ktoś uratował mi życie, lub co najmniej zdrowie. Spędzaliśmy z żoną weekend u mojej mamy, to jest w niewielkim mieście na dolnym śląsku. Było to w porze zimowej, było mroźno i śnieżno. Szliśmy z żoną na pociąg powrotny, przed południem. Główna stacja kolejowa w tym mieście leży na obrzeżu, niejako wtulona pomiędzy perony pasażerskie z jednej strony dworca a część dla transportu towarowego z drugiej. Część towarowa jest ogromna, jest tam chyba kilkanaście torów. Dla ludzi idących na dworzec nie od strony centrum, żeby nie nadkładali drogi wybudowano kładkę nad torami towarowymi.

Wtedy, gdy szliśmy na ten pociąg, kładka była zamknięta na czas remontu, oficjalnie wstęp na torowisko towarowe jest niedozwolony, jednak ogrodzenie było zerwane i ludzie chodzili tamtędy, zresztą ruch pociągów na tych torach jest niewielki, przestrzeń otwarta,więc nie ma ryzyka, że “zza rogu nagle wyskoczy pociąg”.

Szliśmy niezdarnie przez tory ścieżką wydeptaną w śniegu, który skrzypiał. Pokonaliśmy już cały teren lecz na ostatnim torze stał długaśny skład z wagonami do przewozu kruszyw, stanęliśmy jak przed murem, o obejściu pociągu nie było mowy, skład był tak spory, że nie było widać nawet lokomotywy. Zastanawialiśmy się chwilę co robić, a znajdowaliśmy się po środku takiego wagonu. Pod wagonem jest dużo miejsca, koła są ogromne, więc mówię, przejdziemy “na kucaka”. Już miałem tam włazić, kiedy kątem oka zauważyłem jakiś ruch. Obejrzałem się w prawo i zobaczyłem uśmiechniętego do siebie faceta, który zgrabnie wskoczył na schodki dla obsługi kolei (są na końcach wagonu, lecz mi nie przyszło to do głowy). Zapamiętałem że człowiek (?) ten miał na głowie taką staromodną czapkę narciarską z pomponem, jakich się już nie nosi. W każdym razie, wlazłem na te same schodki co on i... usłyszałem krótki gwizd i od razu wagony szarpnęły. Pociąg ruszył. Zdążyłem zeskoczyć i na miękkich nogach poczekałem na osłupiałą żonę.

Za chwile byliśmy już na dworcu, a ja rozglądałem się za tym facetem w czapce z pomponem i nigdzie go nie znalazłem. To jest dość otwarta przestrzeń, każdy kto przełazi przez tory towarowe idzie na dworzec, bo nie ma innego ku temu powodu. Dalej nie ma już żadnych domów czy osiedli. Nawet, gdyby ten ktoś szedł poza miasto akurat przez stację kolejową, to odstęp czasu był na tyle niewielki że MUSIAŁBYM gdzieś zobaczyć w oddali ten pompon. Moja żona jest sceptyczną osobą ale sama przyznaje, ten mężczyzna zjawił się znikąd. Dla ścisłości – byliśmy na tym torowisku tylko my dwoje, to była niedziela lub inny dzień wolny. Leżał śnieg, który skrzypiał, wcześniej za nami nikt nie szedł, byłoby to po prostu słychać w ciszy. Staliśmy przed wagonem dłuższą chwilę, a tu ktoś przechodzi tuż za plecami mojej żony, i ona tego nie słyszy, tak samo jak ja zauważyła mężczyznę wskakującego na schodki wagonu. Jak to wspominam, to nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co by się stało, gdybym wlazł pod ten wagon.
Z pozdrowieniami
Kuba



zwiń tekst



DWA NIEPOKOJĄCE SNY O PRZYSZŁOŚCI POLSKI I ŚWIATA
Pon, 2 maj 2016 11:00 komentarze: brak czytany: 1108x

Nasz projekt „Messing” rozwija się w najlepsze i nie ma tygodnia, abyśmy nie dodali do niego kolejnych osób, które mają na przykład jasnowidcze sny. W XXI PIĘTRZE publikujemy dwa zgłoszenia do nas „z ostatnich dni”. Na początek niepokojący sen.From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, May 1, 2016 10:49 PMTo: Fundacja NautilusSubject: sen Szanowna Redakcjo,W związku.......

czytaj dalej

Nasz projekt „Messing” rozwija się w najlepsze i nie ma tygodnia, abyśmy nie dodali do niego kolejnych osób, które mają na przykład jasnowidcze sny. W XXI PIĘTRZE publikujemy dwa zgłoszenia do nas „z ostatnich dni”. Na początek niepokojący sen.

From: [dane do wiad. FN]

Sent: Sunday, May 1, 2016 10:49 PM

To: Fundacja Nautilus

Subject: sen

 

Szanowna Redakcjo,

W związku z Waszą kolekcją “proroczych” snów o której kiedyś pisaliście, pozwolę sobie na opis mojego snu który przyśnił mi się pare dni temu.  Prawdę mówiąc nigdy nie miałem “proroczych” snów i byłem tym snem zaszokowany.

Śniło mi się trzęsienie ziemi na zachodnim brzegu Północnej Ameryki – okolice Vancouver I Seattle.  Trzęsienie było potężne; wszystko się chwiało, pękało, z większości wieżowców ściany się osuwały pozostawiając tylko rdzenne konstrukcje nośne tych budynków a na ulicach powstawały stosy szkła i innych elementów elewacji. Niektóre z tych wieżowców się przewracały.  Drogi się zapadały – specjalnie w miejscach gdzie były tunele podziemnych pociągów miejskich.  Zniszczenia były okropne, ludzie chcąc się wydostać z wieżowców używali wind którym z powodów przeładowania urywały się kable i które spadały na dna szybów – zresztą zalanych w wielu przypadkach przez wodę morską. Dla wyjaśnienia - Vancouver I Seattle leżą nad brzegiem Pacyfiku.  Wszystko musiało się dziać w okresie od późnej wiosny  do wczesnej jesieni, bo pamiętam że było ciepło.

Był to sen, którego się nie zapomina i do dzisiaj jestem pod jego wrażeniem.

 Pozdrawiam

B. R. [dane do wiadomości FN]

 

I kolejne zgłoszenie do Fundacji Nautilus od osoby, która podejrzewa siebie o zdolności snów, które zawierają elementy przyszłych wydarzeń.


From: [dane do wiad. FN]

Sent: Friday, April 29, 2016 2:20 PM

To: FN

Subject: ….

 

Szanowna Redakcjo.

Naprawdę przez bardzo długi czas , zastanawiałem się czy napisać (podzielić się z Wami moim darem). I chociaż w dalszym ciągu nie jestem pewien , słuszności swego postępowania , postanowiłem zaryzykować .

 Mam na imię Piotr . I jestem mieszkańcem pięknego koziego grodu , czyli ... Lublina . I tak proszę mnie ewentualnie cytować jak również nazywać . Pełne dane do wiadomości redakcji podam na końcu. Teraz pora przejść do konkretów. Sprawa o której mówię, dotyczy mego daru widzenia przyszłości. Przyszłość ową widzę zawsze we śnie. Inaczej mówiąc aby coś zobaczyć, muszę spać (śnić).

 Próbowałem kiedyś wywołać konkretną wizję dotyczącą osoby, lecz nigdy takowa się nie udała. To sen (Bóg) decyduję, co kiedy zobaczę. Dar ów towarzyszy mnie od bardzo dawna. Od wczesnych lat szkoły podstawowej . Z początku nie zwracałem na to uwagi. Wspomniałem o tym lub owym (co ma się wydarzyć) lecz rodzina tłumaczyła, że sen to symbol i nie należy ich (snów) traktować dosłownie. Czas mijał. Ja mówiłem o różnych wydarzeniach  z przyszłości. Część z nich już się wydarzyła np: przegrana Prezydenta Komorowskiego na rzecz obecnego Prezydenta Dudy (mówiłem o tym w połowie kadencji prezydenckiej): wygranej partii PiS ( o tym mówiłem przed druga kadencją partii PO).

Te, które mają się wydarzyć to ; wojna światowa, straszniejsza od drugiej; trąby powietrzne i tornada w moim mieście; wielka susza z powodu wysokich temperatur rzędu 50 stopni Celsjusza (w mym mieście). Jest kilka innych o, których zapomniałem lecz większość jest spisana . Ostatnio mam wiele snów o czasach powojennych. Proszę się ich nie obawiać. Bo choć wojna będzie tragiczna to po wojnie będzie czasem ogólnej szczęśliwości.



zwiń tekst



KOLEJNA RELACJA O SPOTKANIU Z ANIOŁEM
Pon, 2 maj 2016 10:20 komentarze: brak czytany: 952x

Tym razem sprawa dotyczy całego ciągu wydarzeń związanych z postacią z świata innych energii, którą autor relacji nazwał "Aniołem". Witam.Po przeczytaniu waszego artykułu ,, Relacja po spotkaniu...z Aniołem''. Natchnęło mnie do opowiedzenia Państwu mojej historii.Obecnie mam 35lat a wszystko zaczęło się gdy miałem 19. Wtedy miałem wypadek motocyklowy przy 220 km/h. Podczas 300m szlifowania.......

czytaj dalej

Tym razem sprawa dotyczy całego ciągu wydarzeń związanych z postacią z świata innych energii, którą autor relacji nazwał "Aniołem".

Witam.
Po przeczytaniu waszego artykułu ,, Relacja po spotkaniu...z Aniołem''. Natchnęło mnie do opowiedzenia Państwu mojej historii.Obecnie mam 35lat a wszystko zaczęło się gdy miałem 19. Wtedy miałem wypadek motocyklowy przy 220 km/h. Podczas 300m szlifowania po asfalcie miałem spotkanie/ rozmowę z Bogiem. Zostałem wysłuchany i mogłem wrócić realizować swoje plany na tym świecie.W wieku 23lat podczas mojego pobytu w wojsku,  miałem udar słoneczny z przegrzaniem organizmu. Zostałem przewieziony  do szpitala i podczas jazdy windą zobaczyłem swojego Anioła ( Ja mam Anielicę). Miała ok 26lat i jasną łunę za głową.W myślach powiedziała mi - ,,Nie bój się. Wszystko będzie dobrze'' I tak było.Wyszedłem po 6 dniach i dokończyłem swoją służbę.Ostatnio słyszałem ją ok 2 lata temu.Podczas nocnej 900km podróży z Kopenhagi do Słupska. Zasnąłem na niemieckiej autostradzie przy 140. Wtedy ponownie usłyszałem jej głos.Tym razem głośno i wyraźnie- ,,Mariusz''. Byłem blisko bandy, ale nic się nie stało. Zadziwiające jest to, że w obu przypadkach miałem 100% pewność że przebywam z Istotą Wyższą i wiem kim ona jest ?
[...]
Dodam, że przed tymi wydarzeniami historie o Aniołach traktowałem jak legendy.

Pozdrawiam.
[dane do wiadomości FN]



zwiń tekst



JASNOWIDZ O ZABÓJSTWIE KOMENDANTA POLICJI MARKA PAPAŁY
Nie, 1 maj 2016 21:43 komentarze: brak czytany: 1133x

W koresponencji do FN pojawił się ciekawy wątek związany z jasnowidzem, który dostrzegł ważny element tajemniczej śmierci Marka Papały. From: [dane do wiad. FN]Sent: Friday, April 29, 2016 8:38 PMTo: FNSubject: zabójca Marka PapałyWitam serdecznie pracuję w serwisie AGD i kilka miesięcy temu byłem u klientki w Opolu której św. pamięci ciocia miała dar podobny do K. Jackowskiego.......

czytaj dalej

W koresponencji do FN pojawił się ciekawy wątek związany z jasnowidzem, który dostrzegł ważny element tajemniczej śmierci Marka Papały.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Friday, April 29, 2016 8:38 PM
To: FN
Subject: zabójca Marka Papały


Witam serdecznie pracuję w serwisie AGD i kilka miesięcy temu byłem u klientki w Opolu której św. pamięci ciocia miała dar podobny do K. Jackowskiego i podobnie jak Krzysztof pomagala Policji w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Rozmawialiśmy o różnych sprawach i Ta klientka opowiedziała mi o wizji jaką miała jej ciocia na temat zabujcy lub zleceniodawcy M. Papały.
 Powiedziała że policjanci którzy pracują nad tą sprawą badają różne wątki tylko nie tego który powinni.
Za śmiercią Papały stoją wysoko postawieni policjanci (którzy być może nie pozwalają na skierowanie śledztwa w ich stronę) dodatkowo zabujcą lub zleceniodawcą jest osoba i nazwisku zaczynającym się na literę M lub W (pani która miewała wizje nigdy nie wiedziała czy w wizjach widzi normalnie czy w odbiciu lustrzanym) dlatego podaje te dwie litery bo nie wie która okaże się tą prawdziwą.
Powiedziała również że ta sprawa zostanie rozwiązana lecz minie dużo czasu i nie będzie miało to już tak wielkiego znaczenia.
Pozdrawiam stały czytelnik

[dane do wiad. FN]

 



zwiń tekst



ZAGADKOWY ODGŁOS DZWONÓW
Wt, 26 kwi 2016 07:55 komentarze: brak czytany: 1046x

Czy to ma związek ze zjawiskami typu X`Files? Wątpliwości zawsze będą, ale mimo tego warto zapoznać się z tą relacją.   From: Tomasz [dane do wiad. FN]Sent: Monday, April 25, 2016 8:03 PMTo: Fundacja Nautilus Subject: Ciekawe dzwonyW głównym ośrodku Bhaktimargi w Springen, są dwie świątynie (jedna Hinduistyczna druga to Cerkiew Prawosławna) w których regularnie są odprawiane nabożweństwa.......

czytaj dalej

Czy to ma związek ze zjawiskami typu X`Files? Wątpliwości zawsze będą, ale mimo tego warto zapoznać się z tą relacją.

 


From: Tomasz [dane do wiad. FN]
Sent: Monday, April 25, 2016 8:03 PM
To: Fundacja Nautilus
Subject: Ciekawe dzwony


W głównym ośrodku Bhaktimargi w Springen, są dwie świątynie (jedna Hinduistyczna druga to Cerkiew Prawosławna) w których regularnie są odprawiane nabożweństwa. Pomiędzy nimi jest pomieszczenie zwane lighthoolem, w tym właśnie lighthoolu są czasami odprawiane Omhilingi - to takie śpiewanie dźwięku Om przez 45 minut.
Zauwarzyłem że gdy Omhiling jest odprawiany w Lighthoolu to słychać głośno i wyraźnie bicie dzwonów, wiem bo słyszałem te dzwony gdy brałem udział w Omhilingu, który się odbywał właśnie w Lighthoolu. Tylko tam słyszałem dzwony a w paru Omhilingah brałem udział i w Springen i w Polsce. Omhiling był także preferowany przez Bhagawana ShatiaSaiBabe no i chyba wiecie czym jest Omhiling.
Nie byłem pewien czy ktoś przypadkiem nie puszczał takich dźwięków z głośników, ale ludzie z obsługi obiektu mówili że nic takiego nie robili. Nie mam pojęcia z kąt ten dźwięk pochodził, ale wiem jedno - bardzo dobrze go słyszałem a Cerkiew w Springen nie posiada dzwonnicy, a to brzmiało jak klasyczne dzwony kościelne.
Pozdrawiam Tomek [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



OBIEKT JAK ZE... ZDANÓW?
Wt, 26 kwi 2016 07:01 komentarze: brak czytany: 1967x

Osoby odwiedzające serwis FN pamiętają oczywiście historię ze Zdanów. Prawdziwą w 100%! - to nasze zdanie powtarzane milion razy i będzie powtarzane kolejny milion razy, ale... czasami można znaleźć coś podobnego na filmach lub zdjęciach UFO ze świata. Oto przykład z naszej poczty! UFO, jak w Zdanach (na początku nagrania)KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY! https://www.youtube.com/watch.......

czytaj dalej

Osoby odwiedzające serwis FN pamiętają oczywiście historię ze Zdanów. Prawdziwą w 100%! - to nasze zdanie powtarzane milion razy i będzie powtarzane kolejny milion razy, ale... czasami można znaleźć coś podobnego na filmach lub zdjęciach UFO ze świata. Oto przykład z naszej poczty!

UFO, jak w Zdanach (na początku nagrania)
KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY!


https://www.youtube.com/watch?v=lzJZlARc5OU
Pozdrawiam
R72



zwiń tekst



KOLEJNA HISTORIA ZEMSTY ZZA ŚWIATÓW
Wt, 26 kwi 2016 06:31 komentarze: brak czytany: 1179x

Duch zamordowanej dziewczyny nie może darować mordercy, schodzi na Ziemię i przeprowadza zemstę. Czy to się zdarza? Częściej, niż myślicie! Oto kolejna historia nadesłana przez czytelniczkę serwisu. Redakcjo!Jakiś czas temu dodaliście artykuł na temat możliwości nawiedzania sprawcy zbrodni. Przesyłam Wam kolejną historię, gdzie zamordowana dziewczyna zmusiła swego oprawcę do przyznania się do winy.......

czytaj dalej

Duch zamordowanej dziewczyny nie może darować mordercy, schodzi na Ziemię i przeprowadza zemstę. Czy to się zdarza? Częściej, niż myślicie! Oto kolejna historia nadesłana przez czytelniczkę serwisu.

Redakcjo!

Jakiś czas temu dodaliście artykuł na temat możliwości nawiedzania sprawcy zbrodni. Przesyłam Wam kolejną historię, gdzie zamordowana dziewczyna zmusiła swego oprawcę do przyznania się do winy:

KLINIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY www.huffingtonpost.com z tekstem!

Pozdrawiam!



zwiń tekst



CIEKAWE OBIEKTY W FILMIE 'CZAS ZEMSTY' (Dead Man Down)
Nie, 24 kwi 2016 21:44 komentarze: brak czytany: 1220x

Bardzo często zdarza się, że nasi czytelnicy oglądając film lub program telewizyjny dostrzegają coś, o czym potem zawiadamiają "pokład okrętu Nautilus". Tak było także w tym przypadku. From: [dane do wiad. FN]Sent: Sunday, April 10, 2016 11:51 PMTo: FNSubject: Ciekawe obiekty w filmie Czas zemsty (Dead Man Down)Witam Fundację,Przesyłam ciekawostkę a propos dziwnych obiektów w filmach.Obejrzałem.......

czytaj dalej

Bardzo często zdarza się, że nasi czytelnicy oglądając film lub program telewizyjny dostrzegają coś, o czym potem zawiadamiają "pokład okrętu Nautilus". Tak było także w tym przypadku.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Sunday, April 10, 2016 11:51 PM
To: FN
Subject: Ciekawe obiekty w filmie Czas zemsty (Dead Man Down)

Witam Fundację,

Przesyłam ciekawostkę a propos dziwnych obiektów w filmach.

Obejrzałem w sobotę w TV Puls thriller Czas zemsty (Dead Man Down) z Colinem Farrelem. Zauważyłem w nim trzy dziwne momenty. Zaraz po emisji w TV znalazłem ten film na http://www.cda.pl/video/9214718. Na kopii dostępnej w tym serwisie te dziwne sceny wyglądają dokładnie tak samo jak w TV, więc każdy może sam sprawdzić.


16:46 - świecący punkt poruszający się po nocnym niebie. Najprawdopodobniej wznoszący się samolot.

78:34 - to jest naprawdę zdumiewający widok. Scena: bohater grany przez Farrela podjeżdża samochodem do cmentarza, gdzie czeka na niego kolega. Na ekranie pojawia się jednak coś zastanawiającego, co nie ma żadnego związku z fabułą, a bohaterowie filmu zachowują się, jakby tego nie widzieli: dziesiątki świecących obiektów wynurzają się jakby spod ziemi - najpierw kilka z drogi i z trawnika na cmentarzu za drogą w scenie z nadjeżdżającym samochodem, a następnie znacznie więcej z trawnika w alejce cmentarnej, w której stoi ów kolega. Każdy obiekt przez chwilę porusza się w górę, po czym znika. Gdy w następnym ujęciu mężczyźni idą przez cmentarz pomiędzy grobami, kolejne obiekty już się nie pojawiają. W sumie widać je przez ok. 15 sekund.

Co szczególnie ciekawe, na początku tego zjawiska, gdy obiekty wynurzają się z drogi, można zauważyć, że chyba dwa wyłaniają się zza drzewa, co by wskazywało, że są to rzeczywiste obiekty, a nie błędy techniczne/optyczne filmu. No chyba, że ktoś z twórców filmu (tylko po co? dla żartu?) zrobił animację komputerową. Cokolwiek to jest, całość wygląda bardzo realistycznie, ale może ma jakieś banalne wytłumaczenie.

95:06 - ciemny, podłużny obiekt wiszący nieruchomo na niebie, tym razem za dnia. To ujęcie trwa jakieś 2-3 sekundy. Trudno stwierdzić, czy obiekt jest rzeczywisty czy może scena była kręcona przez szybę, a to jest po prostu brud. Nie można też wykluczyć, że to ujęcie to stopklatka, na którą „załapała się” przelatująca mucha albo ptak czy nawet samolot (trudno zauważyć jakikolwiek ruch w tej scenie, tu przydałaby się oryginalna rozdzielczość).

Pozdrawiam
Stały czytelnik Olek M....



zwiń tekst



NIEPOKOJĄCY SEN O DWÓCH WYBUCHACH
Nie, 24 kwi 2016 16:26 komentarze: brak czytany: 1118x

Sny potrafią być przerażające, ale niektóre mogą zawierać ostrzeżenie. Czy tak jest w tym przypadku? Oby oczywiście tak nie było, ale... poniżej tekst e-maila do FN. Droga fundacjo, może to tylko zły sen ale ponieważ się powtarza postanowiłem Wam o tym napisać, mój brat ostatnio miewa powtarzający się sen że ucieka samochodem, stara się gdzieś zawieźć ciocię która jest już dosyć.......

czytaj dalej

Sny potrafią być przerażające, ale niektóre mogą zawierać ostrzeżenie. Czy tak jest w tym przypadku? Oby oczywiście tak nie było, ale... poniżej tekst e-maila do FN.

Droga fundacjo, może to tylko zły sen ale ponieważ się powtarza postanowiłem Wam o tym napisać, mój brat ostatnio miewa powtarzający się sen że ucieka samochodem, stara się gdzieś zawieźć ciocię która jest już dosyć stara, w śnie dokładnie nie wiadomo dlaczego ją wiezie. Ale co najważniejsze ucieka ponieważ widzi na horyzoncie w Krakowie dwa potężne wybuchy, a wszystko to dzieje się podczas światowych dni młodzieży w Krakowie. Ten sen jest dla niego tak przerażający i realistyczny że po nim ma jak nieprzespaną noc.

Dodam że mój brat ma prawie już 50 lat

Pozdrawiam [dane do wiad. FN]



zwiń tekst



KATASTROFA TUNGUSKA - teoria meteoroidu
Nie, 24 kwi 2016 16:20 komentarze: brak czytany: 1344x

Temat słynnej "Katastrofy Tunguskiej" powrócił w e-mailu od czytelnika FN. Droga fundacjo!Bardzo zaciekawiła mnie historia z Katastrofy Tunguskiej. Bardzo interesują mnie takie niewyjaśnione historie pochodzenia naturalnego (obserwacje ufo i historie paranormalne też, jednak nie aż w takim stopniu). Zważywszy na wasz czas i ilość wiadomości jakie otrzymujecie przejdę od razu do rzeczy.Chciałbym.......

czytaj dalej

Temat słynnej "Katastrofy Tunguskiej" powrócił w e-mailu od czytelnika FN.

Droga fundacjo!

Bardzo zaciekawiła mnie historia z Katastrofy Tunguskiej. Bardzo interesują mnie takie niewyjaśnione historie pochodzenia naturalnego (obserwacje ufo i historie paranormalne też, jednak nie aż w takim stopniu). Zważywszy na wasz czas i ilość wiadomości jakie otrzymujecie przejdę od razu do rzeczy.

Chciałbym (według moich własnych doświadczeń, obserwacji i informacji jakich udało mi się poszukać na jej temat oraz wiedzy1 jaką posiadam) wyjaśnić przebieg zdarzeń jaki mógł mieć miejsce 30 czerwca 1908 roku.

Zatem jest to obiekt pochodzenia pozaziemskiego (meteoroid), który przedostaje się przez naszą atmosferę jednak nie dochodzi do kontaktu z powierzchnią planety. Według analiz wysuwa się teorię, że meteoroid pod wpływem prędkości z jaką przemieszcza się przez partie atmosfery i oporu jaki wywołuje ona na niego, eksploduje mid-air. Mamy już kilka takich potwierdzonych przypadków (przez US Air Force's Defense Support Program) na mniejszą skalę niż ten w Tungusce, które de facto mają miejsce nawet kilka razy do roku w wyższych partiach atmosfery. Są to obiekty o wielkości w granicach 10 metrów, które wchodzą w naszą atmosferę z prędkością co najmniej 11km/s. Takie odłamki mogą wygenerować eksplozję o sile nawet 20 kiloton (porównywalne do siły Little Boy’a, którego spuszczono na Hiroshimę). Natomiast przypadki na skalę Katastrofy Tunguskiej mają prawdopodobieństwo wystąpienia raz na kilkaset lat.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na fakt, że takie przypadki mają miejsce w wyższych partiach atmosfery i nie oddziałują bezpośrednio na powierzchnię naszej planety tak jak w Tungusce (2tyś km2 wypalonych lasów). Zatem owszem, na ta skalę też występują przypadki raz na kilkaset lat, jednak o takich skutkach nigdy nie słyszałem.

Późniejsze badania Sowieckie3 na makiecie o mniejszej skali sugerują, że obiekt wszedł w naszą atmosferę pod kątem w granicach 30 stopni (czyli jak wiemy ten sam kąt pod którym nasze statki kosmiczne bezpiecznie wracają z orbity) i eksplodował [później] w powietrzu. Jest to najbezpieczniejszy kąt pod jakim obiekt (czy to statek kosmiczny czy meteor) jest w stanie dotrzeć (przy zachowaniu odpowiedniej prędkości oczywiście) do powierzchni planety. Przy większym kącie zbyt duży opór powietrza i tarcie atmosferyczne spowodowałoby eksplozję w wyższych partiach atmosfery, natomiast zbyt mały kąt spowodował by odbicie się obiektu z powrotem w przestrzeń, bądź jego powolne wypalenie się – również w górnych partiach atmosfery (w zależności od prędkości i kątu obiektu).

Zatem wracając do przebiegu wydarzeń:

Meteoroid wchodzi w naszą atmosferę (o całkiem sporych rozmiarach) i eksploduje nad jej powierzchnią4. Siłę wybuchu (wg. współczesnych obliczeń super komputerów) szacuje się na 3-5 megaton, czyli o sile porównywalnej do amerykańskiej bomby termonuklearnej B83 – 75 razy potężniejszej niż bomba Little Boy. Jak wiadomo z podstawowych praw fizyki, cały przebieg wydarzeń działa w zgodzie z zasadą zachowania pędu oraz wzorem E=mc2. Zatem masa obiektu pod wpływem eksplozji zamienia się w energię – czyli w tym przypadku coś na zasadzie grzyba atomowego w powietrzu, który skierowany jest w dół (zgodnie z kierunkiem opadania) i zachowuje prędkość, kierunek i pęd tego ciała. Jest to fala uderzeniowa, kłąb gazów i energii uderzający w ziemię z siłą, która w mgnieniu oka wypala (nie doszczętnie ale w znacznym stopniu) kilkadziesiąt milionów drzew i bezcześci obszar o powierzchni ponad 2000km2 czyli 4 razy większy jak Warszawa. Tak silna fala uderzeniowa wywołała również trzęsienie ziemi o sile 5 stopni w skali Richtera.

Jest to „podmuch” który wywołuje ogromne zniszczenia. Chciałbym również zwrócić uwagę, że ten podmuch to mały procent tego, co mogło by się stać, gdyby to meteoroid bezpośrednio uderzył w powierzchnię naszej planety. W ten sposób siła tego zjawiska została bardzo stłumiona w całym procesie. Gdyby jednak doszło do uderzenia w powierzchnię ziemi zniszczenia były by o wiele większe.

Zatem jest to możliwe, aby takie zjawisko wystąpiło (szczególnie przy kometach zbudowanych z zamarzniętej wody i gazów) samoczynnie jednak myślę, że ingerencja podmiotów trzecich miała miejsce jak najbardziej, a wiemy nie od dziś, że obce cywilizacje istnieją i nie mamy co tutaj dyskutować na ten temat. Wiemy również ze szanujący się naukowcy i badacze nie stwierdzą, że to UFO dołożyło swoje 3 grosze aby zapobiec większej katastrofie i wszystko wyjaśnią prawami fizyki itd. Jak już mówiłem – jest to prawdopodobne, jednak w zbyt małym stopniu bym osobiście stwierdził, że ktoś lub coś maczało w tym palce.


Kilka słów poza tematem. Pozdrowenia dla całej fundacji i wszystkich czytelników  Czekam z niecierpliwością na książkę na temat zdanów


Przypisy:
1 Nie trzeba być ekspertem w tych dziedzinach. Jest to zwykła wiedza, którą każdy z nas powinien posiadać po ukończeniu co najmniej szkoły średniej/studiów pierwszego stopnia. Logiczne składanie elementów i zebranych już danych (oraz przeprowadzonych eksperymentów) przez ekspertów i łączenie faktów w spójną całość. W moim przypadku dochodzi do tego prywatne zainteresowanie takimi zjawiskami, fizyką teoretyczną ściśle powiązaną z astronomią oraz mechaniką wszechświata.

2 Są to tylko i wyłącznie moje prywatne i subiektywne spostrzeżenia na podstawie materiałów jakie udało mi się znaleźć „bez wychodzenia z domu”. Nie każdy musi się z tym zgadzać i nie mówię, że tak wyglądał przebieg wydarzeń.

3 Zostało to ukazane w filmie dokumentalnym Siberian Apocalypse z 2006 roku.

4 Wiemy, że musiała zajść eksplozja nad powierzchnią, ponieważ nigdy nie znaleziono żadnego krateru. Nawet jezioro, na które niektórzy wskazywali, że jest pozostałością po tym wydarzeniu nie może nim być, ponieważ w jego pobliżu rosną ponad stu letnie drzewa, które uległy by zniszczeniu podczas uderzenia.

Autor: Bartosz Grześkowiak



zwiń tekst



CZY POZNAMY TAJEMNICĘ SŁYNNEGO SYGNAŁU "WOW"?
Nie, 24 kwi 2016 15:46 komentarze: brak czytany: 1188x

"Sygnał WOW!" to potoczna nazwa dla silnego sygnału radiowego pochodzących z gwiazdozbioru Strzelca położonego ponad 200 lat świetlnych od ziemi. Odebrał go w 1977 radioteleskop uniwersytetu stanowego Ohio. Przeglądający wydruk danych astronom Jerry Ehman był tak zaskoczony, że zakreślił cyfry opisujące sygnał i dopisał obok "WOW!", co dało początek stosowanej do dzisiaj nazwy.Amerykański naukowiec.......

czytaj dalej

"Sygnał WOW!" to potoczna nazwa dla silnego sygnału radiowego pochodzących z gwiazdozbioru Strzelca położonego ponad 200 lat świetlnych od ziemi. Odebrał go w 1977 radioteleskop uniwersytetu stanowego Ohio. Przeglądający wydruk danych astronom Jerry Ehman był tak zaskoczony, że zakreślił cyfry opisujące sygnał i dopisał obok "WOW!", co dało początek stosowanej do dzisiaj nazwy.



Amerykański naukowiec zbiera pieniądze, dzięki którym zbuduje sprzęt pozwalający stwierdzić, czy silny impuls wykryty w 1977 roku rzeczywiście mógł być dziełem pozaziemskiej cywilizacji. Wyjątkowość odebranego impulsu polegała na tym, że teoretycznie idealnie pasował do naszego wyobrażenia o tym, jak może wyglądać sygnał od obcej cywilizacji. Nikt jednak nie potrafił w przekonujący sposób wyjaśnić jego pochodzenia. Nigdy więcej nie udało się odebrać podobnego sygnału z tego zakątku kosmosu. Pozostało jedynie spekulować, co dawało pole do popisu zwolennikom teorii o obcych.Pierwszy raz przekonujące wyjaśnienie zostało zaprezentowane na początku 2016 roku przez prof. Antonio Parisa z St. Petersburg College na Florydzie.

Jego zdaniem sygnał mógł zostać wywołany przez jedną z dwóch komet, 266P/Christensen lub 335P/Gibbs. W 1977 roku ich nie znano, ale dzisiaj już wiadomo, że znajdowały się wówczas w regionie z kosmosu, z którego nadszedł "sygnał WOW!".Komety są otoczone dużymi chmurami wodoru emitującym specyficzne promieniowanie, które idealnie pasowałoby do charakterystyki impulsów odebranych przez radioteleskop Ehmana.

Prof. Paris chce ostatecznie potwierdzić czy rzeczywiście tak było, przeprowadzając obserwację obu komet. Znajdą się w tym samym regionie kosmosu co w 1977 roku na początku 2017 i 2018 roku. Jeśli wówczas radioteleskop na Ziemi odbierze sygnał podobny do "sygnału WOW!", zagadka zostanie rozwiązana.Jest jednak problem, bowiem oryginalne urządzenie należące do uniwersytetu stanowego Ohio już nie działa. Prof. Paris chce więc zbudować swój radioteleskop, do czego potrzebuje 13 tysięcy dolarów. Ponieważ takich pieniędzy nie posiada, rozpoczął zbiórkę w internecie. Naukowiec twierdzi, że idzie ona bardzo dobrze i jest na prostej drodze do rozwiązania zagadki.

Źródło: Guardian, TVN24



zwiń tekst



CZY TO... ŻYJE?
Nie, 24 kwi 2016 10:27 komentarze: brak czytany: 1677x

Email z linkiem od naszej czytelniczki. Czy wierzymy w to? Nie, ale... jest to i tak dostatecznie przerażające, aby pokazać ten link dla wszystkich śledzących XXI PIĘTRO.From: [dane do wiad. FN]Sent: Tuesday, April 19, 2016 12:28 PMTo: nautilus@nautilus.org.plSubject: to żyje?!... KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY TVN24....

czytaj dalej

Email z linkiem od naszej czytelniczki. Czy wierzymy w to? Nie, ale... jest to i tak dostatecznie przerażające, aby pokazać ten link dla wszystkich śledzących XXI PIĘTRO.

From: [dane do wiad. FN]
Sent: Tuesday, April 19, 2016 12:28 PM
To: nautilus@nautilus.org.pl
Subject: to żyje?!...

 
KLIKNIJ NA LINK, ABY PRZEJŚĆ DO STRONY TVN24



zwiń tekst



STRONA
1 46 47 48 49 50 51 52 68
Strona 49 / 68

szukaj:  

Wejście na pokład

Zapamiętaj mnie

Wiadomość z okrętu Nautilus

Z POCZTY DO FN: [...] ostatnio byłem w Izraelu i w Hajfie wysłuchałem wykładu na temat religii Bahaitów. Duża zbieżność z tym co opisane jest w Misji – liczba 9, duchowa jedność całej ludzkości,  prorocy zstępujący na Zienie, itp.  Nie wiem czy zgłębialiście  już ten temat w kontekście planety Buddów? [...]

UFO24

więcej na: emilcin.com

Wczoraj, 07:35 | Witam, jakieś pół godziny temu zaobserwowałem przelot około 8 niezidentyfikowanych obiektów latających nad Bełchatowem lecących z kierunku Wrocławia w stronę góry Kamieńsk. Były na bardzo dużej wysokości i leciały jeden za drugim, choć w pewnym momencie dwa z nich zaczęły się nawet wyprzedzać. Oprócz mnie widziało to również kilka innych osób. Proszę o kontakt, jeżeli znajdą się również inni świadkowie z tego rejonu. Pozdrawiam!

Dziennik Pokładowy

Czwartek, 26 grudnia 2019 | Tragedią naszej planety są religie, gdyż religia opiera się na wierze, a sprawy związane z duchowością są wiedzą. Ale i tak jest gorzej, gdyż dogmaty głównych religii są całkowicie fałszywe i przekonują ludzi, że Ziemia jest tylko przystankiem w drodze do raju.

czytaj dalej

FILM FN

UFO obok stacji kosmicznej ISS

archiwum filmów

Archiwalne audycje FN

Playlista:

rozwiń playlistę




Właściwe, pełne archiwum audycji w przygotowaniu...
Będzie dostępne już wkrótce!

Poleć znajomemu

Poleć nasz serwis swojemu znajomemu. Podaj emaila znajomego, a zostanie wysłane do niego zaproszenie.

Najnowsze w serwisie

Wyświetl: Działy Chronologicznie | Max:

Najnowsze artykuły:

Najnowsze w XXI Piętro:

Najnowsze w FN24:

Najnowsze Pytania do FN:

Ostatnie porady w Szalupie Ratunkowej:

Najnowsze w Dzienniku Pokładowym:

Najnowsze recenzje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: OKRĘT NAUTILUS - pokład on-line:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: Projekt Messing - najnowsze informacje:

Najnowsze w KAJUTA ZAŁOGI: PROJEKTY FUNDACJI NAUTILUS:

Informacja dotycząca cookies: Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu logowania i utrzymywania sesji Użytkownika. Jeśli już zapoznałeś się z tą informacją, kliknij tutaj, aby ją zamknąć.